Zgodnie z Kodeksem Przejrzystości od 2016 r. firmy zrzeszone w Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma udostępnią informacje o wysokości wynagrodzeń i innych świadczeń związanych ze wzajemną współpracą. Z kolei nowy Kodeks Dobrych Praktyk Przemysłu Farmaceutycznego wprowadził bardziej restrykcyjne zapisy dotyczące działań promocyjnych i marketingowych dotyczących produktów leczniczych. Ma to także wpływ na dobór pracowników.

— Poza kompetencjami technicznymi i merytorycznymi zwracamy uwagę na wysokie standardy etyczne i wysoką kulturę osobistą kandydatów. Nasi potencjalni pracownicy powinni charakteryzować się uczciwością i gotowością do pracy w ramach określonych przez liczne regulacje branżowe. Szkolimy pracowników z Kodeksu. Każdy, niezależnie od tego, czym się zajmuje, musi się wykazać znajomością procedur — mówi Agnieszka Brzezińska, dyrektor ds. komunikacji w firmie Roche.
Potrzebni ludzie
Za nowymi regulacjami branżowymi idzie konieczność stworzenia nowych stanowisk pracy i zatrudnienia ludzi. — Wprowadzone regulacje sprawią, że pracodawcy będą jeszcze bardziej niż dotąd zwracali uwagę na wysokie kompetencje, wiedzę i etykę przedstawicieli sił sprzedaży. Będą oni musieli świetnie rozumieć specyfikę branży i budować relacje handlowe oparte na najwyższych standardach — zapowiada Piotr Uhlik, partner w HRK, menedżer HRK Pharma.
Pracownik spoza branży
Na straży działań zgodnych z polityką firmy i regulacjami branżowymi stoją działy zgodności (compliance), które będą potrzebowały specjalistów. Zdaniem Piotra Uhlika ciekawe możliwości rozwoju znajdą w nich na przykład prawnicy i finansiści. Jak przewidują eksperci z HRK, innowacyjne firmy farmaceutyczne będą rozwijały również struktury działów medycznych (medical), dostępu do rynków (market access) i relacji zewnętrznych (external affairs). To dla tych firm działy najważniejsze, bo ich celem jest uzyskanie refundacji sprzedawanych leków. Zapotrzebowanie na ekspertów o dużej wiedzy medycznej i z doświadczeniem w branży farmaceutycznej sprawi, że firmy będą musiały się zmierzyć z niedoborem specjalistów. Przełoży się to z jednej strony na większą konkurencję o najlepszych kandydatów, z drugiej — na konieczność poszukiwań nowych pracowników w innych branżach.
— Szansę na zatrudnienie w działach medycznych mają teraz głównie osoby z wykształceniemmedycznym. Rozwój rynku sprawi jednak, że drzwi do tego sektora otworzą się dla absolwentów kierunków pokrewnych, np. biotechnologii i farmacji — uważa Piotr Uhlik. Dodaje, że wobec zmian, jakie zachodzą w firmach farmaceutycznych, potrzebują one menedżerów z ponadprzeciętnymi zdolnościami zarządczymi i komunikacyjnymi i dbających o spójne działania wizerunkowe.