W Indiach padł rekord

JAG
17-06-2013, 00:00

Od początku roku na giełdę w Bombaju napłynęło 15,3 mld USD — to najlepszy wynik pierwszego półrocza w historii tego rynku.

W pierwszym tygodniu czerwca inwestorzy zagraniczni zainwestowali w akcje indyjskie 221 mln USD, a od początku roku na zakupy wydali 15,3 mld USD. To stanowi połowę aktywów skierowanych w tym czasie przez zachodnich graczy na rynki wschodzące i jest rekordowym wynikiem. Indeks Sensex stracił od początku roku 0,6 proc., podczas gdy Rosja, Chiny i Brazylia spadały od 13 do ponad 17 proc.

— Hinduska giełda, podobnie jak turecka, pokazuje siłę względem innych rynków wschodzących mniej więcej od połowy ubiegłego roku. Napływ pieniędzy od inwestorów zagranicznych do Indii, zarówno na rynek akcji, jak i obligacji, był największy spośród wszystkich emerging markets w 2012 r. Ten trend był również kontynuowany w tym roku — zauważa Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszami Investors TFI. Podczas gdy do Indii kapitał płynie szerokim strumieniem, to z pozostałych krajów BRIC inwestorzy wycofują się rakiem. W ciągu pierwszych pięciu dni czerwca sprzedali akcje warte łącznie 5 mld USD. Zdaniem Jarosława Niedzielewskiego, indyjska giełda korzysta na słabości konkurentów. Rosja traci wraz z rynkiem surowców, Chiny mają problem z rozruszaniem wewnętrznej gospodarki, Brazylia boryka się z rosnącą inflacją i stopami procentowymi, a w Korei nieoczekiwaniewyrósł japoński konkurent po zdewaluowaniu jena.

— Indie tymczasem znalazły się w ostatnim roku w okresie wyraźnego spadku obaw inflacyjnych, co umożliwiło istotne zmniejszenie stóp procentowych przez banki centralne i napędzało hossę na rynku obligacji. Wzrost cen państwowego długu, który trwał do końca maja, miał pozytywne przełożenie na banki posiadające te obligacje, a sektor finansowy ma dość duży udział w indeksach — tłumaczy Jarosław Niedzielewski. Na początku maja Bank Rezerw Indii (RBI) obniżył stopy procentowe o 25 pkt bazowych. Po tej decyzji główna stopa procentowa spadła do 7,25 proc., a stopa reverse repo do 6,25 proc. RBI prognozuje, że w roku fiskalnym 2013/2014, kończącym się w marcu, PKB wzrośnie o 5,7 proc., a inflacja 5,5 proc.

TRZY PYTANIA DO... JAROSŁAWA NIEDZIELEWSKIEGO, ZARZĄDZAJĄCY FUNDUSZAMI INVESTORS TFI

Turcja i Indie — dwa bratanki

1 Zagraniczni inwestorzy kupują indyjskie akcje. Czy wyłania nam się nowy hit inwestycyjny?

Hinduska giełda wyróżnia się na tle innych rynków wschodzących od połowy 2012 r. W tym roku wpływ netto na giełdę wyniósł już prawie 15 mld USD. Z tej perspektywy hinduska giełda była hitem inwestycyjnym, na takiej samej zasadzie jak turecka. Podobieństwo między tymi rynkami nie jest przypadkowe. Oba kraje korzystały na relatywnie słabym rynku surowców, szczególnie energetycznych, które muszą importować. Oba mają problemy z wysokim deficytem na rachunku bieżącym (handlowym), który jest finansowany w większości napływem kapitału portfelowego. Hinduskie spółki, które nigdy nie należały do tanich w porównaniu z resztą rynków wschodzących, są teraz jeszcze droższe, co ogranicza potencjał dalszych zwyżek.

2 Co będzie determinować zachowanie tamtejszej giełdy przez najbliższe kwartały?

Istotnym czynnikiem, mającym wpływ na rynek akcji w Indiach, będzie ewentualne zakończenie trendu spadku inflacji i tym samym zagrożenie rozpoczęciem w 2014 r. cyklu podwyżek stóp przez bank centralny. Ponieważ nie zanosi się na wielką hossę na surowcach oraz silną poprawę w światowejgospodarce, wyraźny skok cen raczej nam nie grozi. Koniec cyklu obniżek stóp tak w Indiach, jak i w Turcji czy nawet w Polsce jest prawdopodobny już w najbliższych miesiącach. Istotne znaczenie dla postrzegania zagrożenia inflacyjnego w Indiach będzie miała dalsza dewaluacja krajowej waluty, która ostatnio dość mocno straciła na wartości. Niepokojąco rośnie również uzależnienie wielu firm hinduskich od finansowania w zagranicznych walutach. Zbyt duży spadek rupi może być dla nich problemem. W skali całej gospodarki nie stanowi to istotnego zagrożenia, a poziom rezerw walutowych, choć lekko spada, w dużej mierze pokrywa wartość zagranicznych długów.

3 Czy Indie to dobry kierunek dla długoterminowego inwestora?

W dłuższej perspektywie hinduska giełda ma szanse na kontynuowanie swojej relatywnej siły. Podobnie jak w przypadku Turcji, Indie mają świetną perspektywę demograficzną, która powinna wspierać trend wzrostu gospodarczego. Jeśli uda się im ustabilizować wieloletni trend spadku tempa inflacji i zabezpieczyć się przed znaczącymi zmianami kursu walutowego, może się okazać, że płacąc dziś premię za posiadanie hinduskich spółek i tak inwestorzy zrobią lepszy interes, niż szukając na siłę wartości na mniej perspektywicznych rynkach.

Jak zainwestować w Indiach?

Krajowy inwestor może inwestować na giełdzie w Bombaju za pośrednictwem funduszy. Na naszym rynku tego rodzaju produkty oferują dwa krajowe TFI — ING i Investors. Minimalna wpłata to 100 zł, a jednostki wyrażone są w polskiej walucie. W Schroders, Franklin Templeton czy Black Rock fundusze wyceniane są w euro lub dolarze, a minimalna kwota inwestycji wynosi od 1 do 5 tys. EUR lub USD. Można też skorzystać z oferty ETF u brokerów, np. PKO BP, ING, DIF Broker czy CDM Pekao. Aby kupować fundusze indeksowe trzeba założyć rachunek maklerski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W Indiach padł rekord