W inwestowaniu w obligacje liczy się systematyczność

  • Ewa Bednarz
26-06-2013, 00:00

Papiery skarbowe dają poczucie pewnego zysku, ale ceną za to jest stosunkowo niskie wynagrodzenie.

Oprocentowanie detalicznych papierów skarbowych jest już rekordowo niskie, a po wielce prawdopodobnym kolejnym cięciu stóp przez Radę Polityki Pieniężnej będzie zapewne jeszcze niższe. Emitowane przed rokiem obligacje dwuletnie zapewniały 4,75 proc. zysku rocznie, te, które resort finansów sprzedawał w czerwcu tego roku, dadzą już tylko 3-procentowe odsetki. Na oprocentowanie wyższe o 0,5 pkt proc. można liczyć w przypadku papierów 4-letnich. Nawet dziesięciolatki dają tylko 4 proc. zysku.

Nie oznacza to jednak, że w długim terminie nie można zarobić. Zwłaszcza że stopy procentowe raz spadają, a raz rosną. Systematyczne inwestowanie w dwulatki 100 zł co miesiąc przez ostatnie 10 lat i rolowanie papierów, czyli zamiana wygasających na nowe, pozwoliło na zgromadzenie prawie 14,5 tys. zł. Efekt inwestycji wspomogła roczna kapitalizacja odsetek, bo taka obowiązuje w przypadku obligacji dwuletnich. Inwestycja w dwulatki jest bezpieczna, ponieważ przy trzymaniu papierów do dnia wykupu nie mają znaczenia okresowe wahania rentowności i cen. Ma się też pewność, ile się zyska, bo odsetki znane są z góry. Przy rolowaniu obligacji trzeba tylko pamiętać o zachowaniu odpowiednich terminów, żeby zdążyć przed ich zapadnięciem. Dodatkowym zyskiem z zamiany papierów jest dyskonto, co oznacza, że można je kupić poniżej ceny nominalnej.

Papier z wypłatą…

Pewności takiej nie dadzą czterolatki, których oprocentowanie wyliczane jest co roku w zależności od wysokości inflacji za ostatnie 12 miesięcy poprzedzających datę emisji i wysokości marży. Marża jest dla posiadacza obligacji gwarancją, że zwrot z inwestycji zawsze będzie wyższy od inflacji. Oszczędności będą więc chronione przed utratą realnej wartości. Oprocentowanie czterolatek w pierwszym roku odsetkowym wynosi 3,5 proc. Inflacja jednak spada i może się okazać, że papiery te zaczną przynosić mniejszy zysk.

Czterolatki są dobrą inwestycją dla osób, które liczą na zasilania konta co roku, np. z myślą o urlopie, ponieważ odsetki są wypłacane właścicielowi obligacji po każdym pełnym roku oszczędzania. Gorzej będą się jednak sprawowały w przypadku oszczędzania na emeryturę, ponieważ wypłata odsetek oznacza, że nie będzie się powiększał inwestowany kapitał. Oprocentowanie zmienne, zależące od sześciomiesięcznej stopy WIBOR, mają trzylatki. Teraz wynosi ono 3,3 proc. w pierwszym okresie odsetkowym, czyli można liczyć, że utrzyma się tylko przez kolejne 5 miesięcy. Trzylatki również nie są więc najlepszym instrumentem do oszczędzania z myślą o zabezpieczeniu sobie emerytury. Rolę taką mają pełnić papiery dziesięcioletnie.

…i dopłatą

EDO, czyli obligacje Emerytalne Dziesięcioletnie Oszczędnościowe, mają wprawdzie oprocentowanie zmienne, ale odsetki są kapitalizowane każdego roku i powiększają (podobnie jak dwulatki) pracujący kapitał. Oprocentowanie jest, podobnie jak w przypadku czterolatek, uzależnione od wskaźnika inflacji za 12 miesięcy poprzedzających emisję i marży odsetkowej. W przypadku EDO też więc mamy pewność, że inflacja nie zje wypracowanych zysków. Można je też rolować. Wystarczy złożyć dyspozycję zamiany całości lub części posiadanych papierów. Długi okres zapadalności nie powinien przerażać, ponieważ obligacje można przedstawić do przedterminowego wykupu. Koszt nie jest duży — wynosi 1 zł za papier. W obligacje można inwestować samemu lub w ramach konta IKE Obligacje. Wystarczy podpisać umowę i złożyć dyspozycję, w której określa się procentowy udział poszczególnych rodzajów papierów. Konto można założyć tylko w PKO BP, ponieważ tylko ten bank jest uprawniony do sprzedaży obligacji skarbowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / W inwestowaniu w obligacje liczy się systematyczność