W każdym architekcie drzemie dusza artysty

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Bliźniaki często są nierozłączne. Magdalena Federowicz-Boule i Anna Federowicz miały te same pasje, chodziły do tych samych szkół, obie też wybrały Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej i zbierały doświadczenia za granicą. Zaczęły nawet współpracować, ale szybko doszły do wniosku, że każda chce pójść swoją drogą. Dzisiaj historia zatoczyła koło. Razem pracują, podróżują, nurkują i realizują się artystycznie, malując i tworząc biżuterię.

Siła sióstr:Magdalena Federowicz-Boule i Anna Federowicz już w dzieciństwie miały ciągoty artystyczne. Szyły ubranka dla lalek, potem dla siebie. I zawsze robiły wszystko razem. Dziś prowadzą pracownię architektoniczną Tremend.LUKASZ ZANDECKI

W każdym architekcie drzemie dusza artysty

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 10-06-2022, 14:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Bliźniaki często są nierozłączne. Magdalena Federowicz-Boule i Anna Federowicz miały te same pasje, chodziły do tych samych szkół, obie też wybrały Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej i zbierały doświadczenia za granicą. Zaczęły nawet współpracować, ale szybko doszły do wniosku, że każda chce pójść swoją drogą. Dzisiaj historia zatoczyła koło. Razem pracują, podróżują, nurkują i realizują się artystycznie, malując i tworząc biżuterię.

Siła sióstr:
Siła sióstr:
Magdalena Federowicz-Boule i Anna Federowicz już w dzieciństwie miały ciągoty artystyczne. Szyły ubranka dla lalek, potem dla siebie. I zawsze robiły wszystko razem. Dziś prowadzą pracownię architektoniczną Tremend.
LUKASZ ZANDECKI

Magdalena Federowicz-Boule założyła pracownię projektową Tremend, której jest prezesem. Anna Federowicz, jej siostra bliźniaczka, kierowała biurem architektury i urbanistyki FBT. Po latach postanowiły połączyć siły. Pracują w Polsce, na Ukrainie, w Albanii, na Węgrzech i we Francji, gdzie realizują już piąty hotelowy projekt. Tym razem butikowy – w Paryżu, pod wieżą Eiffla, z zaledwie 27 pokojami.

– Nasze odrębne doświadczenia dotyczą różnych realizacji – od bardzo małych po te na wielką skalę. Moją domeną były duże projekty kubaturowe: wyspecjalizowałam się w hotelach i galeriach handlowych. Mieszkałam jakiś czas we Francji, a po powrocie do Polski pracowałam dla francuskiego biura, projektując m.in. Manufakturę w Łodzi. Doszłam tam do pozycji dyrektora polskiego oddziału, po czym zdecydowałam się założyć własną pracownię – wspomina Magdalena Federowicz-Boule.

Anna Federowicz także pracowała dla zagranicznych biur architektonicznych – w Luksemburgu i w pracowni belgijskiej – zanim założyła własne. Teraz siostry wspólnie z ponad 80 pracownikami Tremend realizują m.in. projekty Tunelu Średnicowego w Łodzi, Dworca Ekologicznego w Lublinie, Dworca Łódź Fabryczna, a także galerii handlowych i biurowców.

Domki dla mrówek

Crowne Warsaw Plaza – The Hub:
Crowne Warsaw Plaza – The Hub:
Za projekt wnętrz hotelu na warszawskiej Woli pracownia Tremend zgarnęła cztery nagrody, m.in. platynę w konkursie Muse Design Awards w kategorii Interior – Hotels & Resorts.
Piotr Gesicki

Bliźniaczki przez lata tworzyły tylko projekty architektoniczne, ale poczuły, że przyszedł też czas na wzornictwo.

– W naszym rozumieniu dizajn jest dla budynku tym, czym biżuteria dla ubioru. Wnętrza są uzupełnieniem bryły budowli, tak jak dodatki dopełniają strój. Tak rozumianego wzornictwa szukamy zarówno w wykończeniu, jak i w samej architekturze – może to być detal elewacji czy fragment wejścia głównego – podkreślają architektki.

Anna Federowicz wyjaśnia, że czasem projektują tylko wnętrza, innym razem bryłę wraz z wnętrzami i to jest model idealny. Ale zdarza się i tak, że ktoś inny robi wnętrza w zaprojektowanym przez nie budynku.

Mistrzem Magdaleny jest amerykański architekt Frank Lloyd Wright, który jej zdaniem potrafił po mistrzowsku operować naturalnymi materiałami takimi jak cegła, kamień czy drewno i niezwykle harmonijnie powiązać architekturę z przyrodą. Autorytetem Anny jest natomiast niemiecki architekt modernistyczny Mies van der Rohe.

– Nie chodzi wyłącznie o architekturę Miesa, lecz także sposób, w jaki odnosił się do przyrody. Mimo że robił to w sposób odmienny od Wrighta, to jednak i dla niego była ważna – obserwował ją przez przeszklenia. Zespalał wnętrze budynku z zewnętrzem przez kontakt wizualny – tłumaczy.

Ekologia zawsze była ważna dla sióstr. Śmieją się, że już w dzieciństwie budowały domki dla mrówek z mchu i małe laleczki z bazi.

– Miałyśmy ciągoty artystyczne. Szyłyśmy ubranka dla laleczek z bazi, potem dla siebie. W tych czasach kreatywność była mile widziana. W pewnym sensie nawet wymuszona. Zawsze robiłyśmy wszystko razem – mówi Magdalena Federowicz-Boule.

Rysunki i malunki

Wnętrza:
Wnętrza:
Pracownia Tremend jest znana zwłaszcza z projektów hotelowych. Na zdjęciach: AC Hotel by Marriott Krakow i Rezydent Sopot MGallery Hotel Collection.
Piotr Gęsicki

Dzisiaj jedną z pasji sióstr jest tworzenie biżuterii.

– Obie dużo podróżowałyśmy. Między innymi do Afryki, skąd zawsze przywoziłyśmy unikatowe elementy, z których później robiłyśmy autorską biżuterię. Dotąd mam ozdoby z Namibii czy Kenii – mówi Magdalena Federowicz-Boule.

– W Maroku na bazarze, np. w Marrakeszu, trzeba pamiętać, że to, co leży na wierzchu, prawie na sto procent nie jest warte uwagi. Wystarczy jednak wejść na zaplecze, by tam znaleźć w skrzyniach pokryte kurzem niepowtarzalne egzemplarze ze starego srebra, z których można zrobić coś niesamowicie pięknego – dodaje Anna Federowicz.

Siostry również malują i tworzą szkice, które nazywają carnet de voyage – dziennik z podróży.

– Rysujemy je piórkiem i lawujemy akwarelką. Wielu naszych profesorów uprawiało czynnie inne niż architektura sztuki plastyczne. Uważam, że Wydział Architektury w Warszawie reprezentuje bardzo wysoki poziom, jeśli chodzi o rysunek i malarstwo. Przekonałyśmy się o tym podczas wymiany studenckiej, na którą poleciałyśmy do Stanów Zjednoczonych, do University of Detroit Mercy. Tam wszyscy z szacunkiem patrzyli na nasze prace. Teraz, kiedy wszystko można wygenerować w komputerze, wartością okazuje się to, że projektant potrafi stworzyć coś własną ręką. Często umieszczamy w prezentacjach szkice albo odręczne rysunki – podkreśla Magdalena Federowicz-Boule.

Wspomnienia z podróży

Stylistyczny kierunek:
Stylistyczny kierunek:
Siostry łączą w swoich projektach współczesną sztukę i wzornictwo ze specyfiką miejsca, w którym powstaje budynek, co naturalnie wpływa na wystrój wnętrz.
PIOTR GESICKI

W Stanach Zjednoczonych bliźniaczki wiele się nauczyły i… złapały bakcyla podróżniczego. Magdalenę najbardziej zachwycają miejsca egzotyczne. Ma za sobą etap fascynacji tradycjami plemiennymi m.in. w Indiach i Namibii. Cały czas zachwyca ją też przyroda, zwłaszcza Galapagos. Dla Anny niezapomniana jest podróż do Tybetu. Obie wspominają Birmę.

– Najbardziej wryły mi się w pamięć Indie południowe, gdzie wyruszyłam na spotkanie z tamtejszymi plemionami. Przez tydzień zwiedzaliśmy te tereny z przewodnikiem i przez cały ten czas nie zobaczyliśmy żadnego turysty – to naprawdę niezwykłe miejsca. Zachowałam też żywe wspomnienia z podróży do Togo i Beninu, gdzie zetknęłam się z kulturą wudu – wspomina Magdalena Federowicz-Boule.

– Myślę, że szukamy różnorodności i odmienności kulturowej. Chcemy nie tylko zobaczyć, ale i doświadczyć tego, jak odmienne od europejskich mogą być standardy życia – dodaje jej siostra.

Obie nie tylko podróżują, lecz także nurkują, zachwycając się barwami i zestawieniami kolorystycznymi podwodnego świata. Nieobce są im również wędrówki z plecakiem po górach.

– Przyroda jest doskonała, stanowi niewyczerpane źródło twórczych rozwiązań. Uważam, że w kontakcie z nią poszukujemy w równym stopniu inspiracji, co… ciszy. Zarówno pod wodą, nurkując, jak i uprawiając górskie wędrówki z plecakiem, które również uwielbiam. Lubię podążać za przewodnikiem w rejony, gdzie nie dociera już nikt oprócz nas – śmieje się Magdalena Federowicz-Boule.

Jakby tego było mało, wspólniczki architektki projektują również łódź i chcą zrealizować projekt w kooperacji z bardzo znaną osobą we francuskim żeglarskim świecie. To ma być nowatorski, nietypowy dizajn. Marzą też o kolejnych podróżach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane