W końcu inwestorzy się radują

Tadeusz Stasiuk, pb.pl
opublikowano: 2011-11-29 00:00

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Tak udanego początku tygodnia na giełdach nie było już dawno. Po porannych zwyżkach na dalekowschodnich parkietach do wzrostowego trendu dołączyły indeksy największych europejskich parkietów, a następnie kontrakty terminowe na indeksy amerykańskich giełd i w końcu rynek kasowy na Wall Street.

Powód tak gwałtownej poprawy nastrojów był prozaiczny: spekulacje dotyczące pomocy dla Włoch. W ostatnich dniach pojawiły się pogłoski, że Włosi w razie konieczności mogą uzyskać nawet 600 mld EUR pomocy. I choć te doniesienia szybko zdementowano, inwestorzy woleli pozostać z nadzieją, że taka opcja jest możliwa. Kupujący reagowali też na dobre wyniki (nowy rekord) sprzedaży z „czarnego piątku” w USA, sugerujące, że amerykańscy konsumenci mają mimo kryzysu dobre nastroje.

Lokomotywą zwyżek na Starym Kontynencie był sektor finansowy. Spore zwyżki stały się udziałem m.in. BNP Paribas, Commerzbanku i Bank of Ireland. Straty z poprzednich sesji odrabiały belgijskie instytucje z Dexią i KBC na czele. Rosnące ceny na rynku surowcowym kusiły inwestorów do nabywania udziałów spółek wydobywczych i paliwowych. Duży popyt notowano na papierach takich gigantów, jak BHP Billiton czy Total.