W kwietniu zegar znów zacznie tykać

Jagoda Fryc
opublikowano: 2016-03-03 22:00

Już za miesiąc otworzy się okno transferowe i każdy Polak opłacający składki emerytalne będzie mógł zdecydować, czy chce, by trafiały do OFE

1 kwietnia to nie tylko prima aprilis, ale także ważny dzień dla otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Wówczas otworzy się tzw. okno transferowe i aktywni zawodowo Polacy ponownie będą mogli zdecydować, czy chcą odkładać wyłącznie w ZUS, czy także w OFE. Dotyczy to tych, którzy dokonali wyboru przed dwoma laty, ale z jakichś powodów chcą zmienić zdanie, jak również ludzi młodych, dopiero wkraczających na rynek pracy.

iStock

Bezczynność to też czynność

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w całym 2015 r. na przystąpienie do OFE zdecydowało się zaledwie 550 osób, podczas gdy w tym czasie liczba zgłoszonych po raz pierwszy do ubezpieczeń społecznych przekroczyła 600 tys. Co gorsza, strumień dopływu gotówki zaczyna w szybkim tempie wysychać, bo jeszcze rok wcześniej do funduszy zapisało się 2,5 tys. osób. Przedstawiciele powszechnych towarzystw emerytalnych twierdzą, że tak niski odsetek wynika z niewiedzy Polaków o swoich prawach emerytalnych, bo — wraz z wprowadzeniem reformy — ZUS przestał informować młodych ludzi o możliwości przystąpienia do OFE.

— Przed zmianą prawa z 2014 r. ZUS informował o potrzebie wyboru funduszu, a bierność oznaczała przydział do OFE w drodze losowania. Obecnie żadna instytucja nie ma ustawowego obowiązku informowania podejmujących pierwszą pracę o prawie do decydowania, czy część składki ma być przekazywana do OFE. Młodzi ludzie mają tylko cztery miesiące od rozpoczęcia pracy, aby zapisać się do funduszu. Gdy tego nie zrobią, całość ich składki popłynie do ZUS — wyjaśnia Grzegorz Chłopek, prezes Nationale-Nederlanden PTE.

Okno transferowe to jednak przede wszystkim furtka dla tych, którzy z jakichś względów chcą zmienić decyzję podjętą w 2014 r. Ci, którzy wówczas wybrali wyłącznie ZUS, będą teraz mogli złożyć deklarację przystąpienia do OFE, i na odwrót. Przed dwoma laty na odkładanie części składki do funduszu zdecydowało się 2,5 z 14 mln aktywnych zawodowo Polaków. To niewiele, ale warto pamiętać, że wówczas bierność ubezpieczonego również oznaczała automatyczny przydział do ZUS. W dodatku OFE nie mogły się reklamować. Pod koniec ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny uznał jednak ten zakaz za niezgodny z ustawą zasadniczą. PTE nie mają jednak zamiaru rozpoczynać agresywnych działań marketingowych. Wręcz przeciwnie.

— Działania chcemy skupić wokół kampanii edukacyjno-informacyjnej. Adresatem

są młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy. Nawiązaliśmy współpracę z uczelniami wyższymi w kraju po to, aby edukować studentów piątego roku o potrzebie oszczędzania na jesień życia. Równolegle rozpoczęliśmy też współpracę z pracodawcami. Kampania również będzie miała charakter edukacyjny — ujawnia Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Gołąb na dachu

Drugą stroną medalu są niezbyt zachęcające wyniki inwestycyjne OFE. Zakaz inwestowania w obligacje skarbowe sprawił, że portfele funduszy emerytalnych po brzegi wypełniły akcje, więc ich stopy zwrotu uzależnione są od koniunktury giełdowej. A ta w ostatnim czasie była słaba. Od lutego 2014 r. OFE straciły średnio 9,7 proc. — Profil inwestycyjny OFE, z uwagi na wysoki udział akcji, trudno określić jako optymalny do oszczędzania na emeryturę. Z drugiej strony, minimalne zaangażowanie w akcje ma być sukcesywnie obniżane [w tym roku dolny limit to 35 proc. — red.], co powinno sytuację unormować. Niewątpliwą zaletą są koszty, bardzo obecnie niskie i nieporównywalne z klasycznymi funduszami. W długim terminie to znaczący atut. Pytanie, czy fundusze emerytalne tego „długiego terminu” doczekają — zastanawia się Marcin Różowski, starszy analityk Analiz Online. Reforma systemu wprowadziła też spore zmiany w sposobie zabezpieczania klientów. Wcześniej składki płynące do funduszy były objęte mechanizmem tzw. dopłaty do minimalnej stopy zwrotu. Oznaczało to, że gdy OFE nie wypracował wymaganego wyniku, PTE musiało dopłacić różnicę klientowi. Nowa ustawa zniosła ten mechanizm. Tymczasem w ZUS pewność co do stopy zwrotu jest większa, bo składki zgromadzone na subkoncie podlegają waloryzacji, a jej wskaźnik jest podawany z wyprzedzeniem. W 2014 r. emerytury w ZUS wzrosły o 5,1 proc. W ubiegłym roku podwyżka emerycka sięgnęła 2 proc. Małgorzata Rusewicz tłumaczy, że powodem słabych wyników była kiepska koniunktura na rynkach akcji. Jej zdaniem, w ujęciu relatywnym OFE nie wypadają źle.

— W 2015 r. fundusze straciły 0,2 proc., podczas gdy WIG spadł o ponad 9 proc. — stanowi to bardzo dobry rezultat przy niesprzyjających uwarunkowaniach. W tym czasie zarządzane przez PTE dobrowolne fundusze emerytalne, które nie są objęte regulacjami zawężającymi katalog instrumentów inwestycyjnych, zyskały 3,2 proc. — taki zwrot mogłyby osiągnąć OFE, gdyby nie obecny reżim regulacyjny — twierdzi Małgorzata Rusewicz.

Przedstawicielka IGTE uważa również, że na wyniki OFE należy patrzeć w długim terminie, a w takim horyzoncie nie ma się czego wstydzić, bo średnie zyski funduszy od 1999 r. grubo przekraczają 200 proc. W tym roku waloryzacja w ZUS ma sięgnąć zaledwie 0,24 proc., choć i tak dla wielu Polaków prawdopodobnie lepszy będzie „wróbel w garści niż gołąb na dachu”. PTE nie poddają się jednak tak łatwo. Obecnie towarzystwa negocjują z Ministerstwem Finansów rozszerzenie katalogu instrumentów inwestycyjnych, aby móc chronić kapitał uczestników w okresach bessy.

— Prowadzimy obecnie rozmowy z resortem finansów w sprawie zmian w zakresie wykorzystania instrumentów pochodnych, minimalizujących ryzyka stóp zwrotu czy też ryzyka walutowe, pożyczek papierów wartościowych, pozwalających maksymalizować stopy zwrotu, a także możliwości inwestowania w instrumenty, które wspierałyby politykę prorodzinną, np. inwestowanie w budownictwo pod wynajem lub wykorzystanie pieniędzy w OFE jako wkład własny przy zakupie mieszkania — ujawnia Małgorzata Rusewicz.

1 O czym decydujemy?

Składka emerytalna wynosi 19,52 proc. wynagrodzenia. Jeśli w tym oknie transferowym postawimy na OFE, to do funduszu trafiać będzie 2,92 proc. wynagrodzenia. Reszta i tak zasili ZUS. Decyzja dotyczy przyszłych składek, licząc od składki za lipiec 2016 r.

2 Jak możemy zdecydować?

Jeśli chcemy oszczędzać w OFE, musimy wypełnić deklarację, którą można pobrać ze stron internetowych ZUS, KNF, resortu finansów i resortu pracy lub w oddziale ZUS. Wypełnioną deklarację należy złożyć do ZUS osobiście, za pośrednictwem poczty tradycyjnej (liczy się data stempla pocztowego) lub w formie elektronicznej poprzez konto w systemie ePUAP.

3 Czy możemy zmienić decyzję?

Podjęta w tym roku decyzja emerytalna nie jest ostateczna, bo okno transferowe będzie otwierane co cztery lata. Kolejny raz — w 2020 r. Wówczas każdy ubezpieczony będzie mógł zmienić zdanie i wrócić do OFE lub wycofać się z niego.

4Co z pieniędzmi, które już odkładaliśmy w OFE?

Oszczędności zgromadzone dotychczas w OFE pozostaną tam do czasu tzw. suwaka bezpieczeństwa. Polega on na tym, że na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego pieniądze z funduszu będą transferowane do ZUS po 1/10 kapitału rocznie, a nowe składki przestaną wpływać do OFE i zaczną zasilać subkonto w ZUS.

5 Co się dzieje z pieniędzmi wpłaconymi do OFE i do ZUS?

OFE, oprócz akcji polskich spółek, mogą kupować obligacje korporacyjne i samorządowe, a także inwestować na zagranicznych giełdach. ZUS wydaje składki na bieżące świadczenia, jednocześnie zapisuje wysokość kapitału na wirtualnym koncie oraz dolicza waloryzację. Wysokość podwyżek zależy od inflacji i realnego wzrostu płac.

1 O czym decydujemy?

Składka emerytalna wynosi 19,52 proc. wynagrodzenia. Jeśli w tym oknie transferowym postawimy na OFE, to do funduszu trafiać będzie 2,92 proc. wynagrodzenia. Reszta i tak zasili ZUS. Decyzja dotyczy przyszłych składek, licząc od składki za lipiec 2016 r.

2 Jak możemy zdecydować?

Jeśli chcemy oszczędzać w OFE, musimy wypełnić deklarację, którą można pobrać ze stron internetowych ZUS, KNF, resortu finansów i resortu pracy lub w oddziale ZUS. Wypełnioną deklarację należy złożyć do ZUS osobiście, za pośrednictwem poczty tradycyjnej (liczy się data stempla pocztowego) lub w formie elektronicznej poprzez konto w systemie ePUAP.

3 Czy możemy zmienić decyzję?

Podjęta w tym roku decyzja emerytalna nie jest ostateczna, bo okno transferowe będzie otwierane co cztery lata. Kolejny raz — w 2020 r. Wówczas każdy ubezpieczony będzie mógł zmienić zdanie i wrócić do OFE lub wycofać się z niego.

4Co z pieniędzmi, które już odkładaliśmy w OFE?

Oszczędności zgromadzone dotychczas w OFE pozostaną tam do czasu tzw. suwaka bezpieczeństwa. Polega on na tym, że na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego pieniądze z funduszu będą transferowane do ZUS po 1/10 kapitału rocznie, a nowe składki przestaną wpływać do OFE i zaczną zasilać subkonto w ZUS.

5 Co się dzieje z pieniędzmi wpłaconymi do OFE i do ZUS?

OFE, oprócz akcji polskich spółek, mogą kupować obligacje korporacyjne i samorządowe, a także inwestować na zagranicznych giełdach. ZUS wydaje składki na bieżące świadczenia, jednocześnie zapisuje wysokość kapitału na wirtualnym koncie oraz dolicza waloryzację. Wysokość podwyżek zależy od inflacji i realnego wzrostu płac.