Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Inflacja liczona rok do roku może w maju spaść po raz kolejny do najniższego pułapu od upadku komunizmu i poniżej poziomu strefy euro. Analitycy sądzą, że będzie to kolejny argument za obniżką stóp procentowych.
Specjaliści są jednak zdania, że mimo presji ze strony rządu, na kończącym się w środę dwudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) wstrzyma się od redukcji głównej stopy procentowej, obecnie na poziomie 9,5 procent.
"Perspektywy inflacyjne pokazują, że polityka monetarna jest głównym problemem. Polityka jest za twarda i gospodarka nie rośnie" - powiedział Erik Nielsen, ekonomista w Goldman Sachs w Londynie.
Ministerstwo Finansów obniżyło swoją prognozę majowej inflacji liczonej rok do roku do 2,2 procent, gdy okazało się, że ceny żywności w pierwszej połowie miesiąca spadły o 0,3 procent. W kwietniu inflacja rok do roku wyniosła 3,0 procent.
Tymczasem w strefie euro inflacja w kwietniu wyniosła 2,4 procent, a dane z Niemiec i Włoch wskazują, że w maju może ona jeszcze spaść.
Według dealerów na skutek reakcji inwestorów na dane o cenach żywności oraz niższej iż się wcześniej spodziewano inflacji majowej, spadły rentowności polskich obligacji.
Zniżja najbardziej dotknęła papiery pięcioletnie, których rentowność spadła o sześć punktów bazowych do 8,78 procent.
OPÓŹNIONY WPŁYW
Analitycy uważają, że opóźnony wpływ poprzedniej restrykcyjnej polityki monetarnej był głównym czynnikiem stojącym za spiralą dezinflacyjną, jak nazwał ten proces minister finansów, Marek Belka.
Mimo, że RPP obniżyła stopy procentowe od początków 2001 roku o blisko połowę, jej członkowie są krytykowani, że nie podążyli za amerykańskim Fed i Europejskim Bankiem Centralnym, które od czasu ataków na Stany Zjednoczone stopy procentowe obniżyły agresywnie.
"Do pewnego stopnia mamy do czynienia z przypadkowym układem różnych czynników, ale polityka monetarna odgrywa w tym trendzie ogromną rolę" - powiedział Piotr Bielski, ekonomista z Banku Zachodniego WBK.
"Restrykcyjna polityka monetarna w 2001 roku przyczyniła się do tego szybkiego spadku inflacji. Gospodarka światowa pogorszyła się, a sytuacja na rynku żywności sprzyja" - dodał.
Bielski jest jednym z dziewięciu analityków na 10 ankietowanych przez Reutera, którzy spodziewają się obniżki stóp procentowych w czerwcu, a nie w najbliższą środę.
Niskie ceny żywności wywołały falę protestów wśród rolników, którzy w tym miesiącu okupowali ministerstwo rolnictwa chcąc uzyskać od państwa większą pomoc.
PERSPEKTYWY UE
Polska jest jednym 10 głownie krajów postkomunistycznych, które mają nadzieję wejść do Unii Europejskiej w 2004 roku. Musi jednak obniżyć inflację, która jeszcze zaledwie dwa lata temu była dwucyfrowa, do poziomów w strefie euro.
Jednak wielu polityków zarzuca bankowi centralnemu w Polsce, że jest zbyt gorliwy w swoich wysiłkach zmierzających do zbijania inflacji. Tak wysokie realne stopy procentowe wyhamowały wzrost gospodarczy niemal do zera i przyczyniły się do wzrostu poziomu bezrobocia do 18 procent.
Koalicja rządząca chciała zmianami w ustawie o NBP skłonić RPP do obniżki stóp, ale jeśli zmiany te zostaną przyjęte przez parlament nasz kraj mocno straci w oczach Brukseli i Europejskiego Banku Centralnego.
Pośrednia podwyżka podatków i efekt statystyczny wywołany przez spadającą inflację w ubiegłym roku powinny odwrócić trend spadkowy inflacji w drugiej połowie tego roku.
Z ankiety Reutera wynika, że inflacja może wynieść w grudniu nieco ponad 4,0 procent czyli w granicach ustalonych przez bank centralny na poziomie 4-6 procent.
Rada Polityki Pieniężnej uważa, że tegoroczne perspektywy inflacyjne są niejasne, a pod koniec 2002 roku może ona nieznacznie wzrosnąć.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))