Za trzy miesiące już po raz trzeci ruszy sprzedaż mieszkań w inwestycji Złota 44, którą pod koniec sierpnia przejął od Orco Property Group amerykański fundusz AmStar przy wsparciu BBI Development. Misja jest ryzykowna, bo trudno o przykład inwestycji z gorszą historią budowy oraz większą liczbą przerw i zwrotów akcji. Z drugiej strony — cena atrakcyjna: Orco od początku budowy włożyło w Złotą 44 około 170 mln EUR, a sprzedało ją za 63 mln EUR.

— Chcemy wznowić prace budowlane w pierwszym kwartale przyszłego roku, żeby mieszkańcy mogli tu spędzić Boże Narodzenie 2016 r. Zakładamy, że sprzedaż potrwa 3-4 lata, tak jak to jest przyjęte w podobnych inwestycjach. Cen jeszcze nie znamy, będą w górnej granicy rynkowej, ale nie poza rynkiem — mówi Rafał Szczepański, wiceprezes BBI Development.
Choć żagiel Libeskinda z zewnątrz wygląda na wykończony, to sporo zostało do zrobienia. Inwestorzy będą musieli dosypać jeszcze około 300 mln zł, porozumieć się z blisko 50 osobami, które mieszkanie w Złotej 44 kupiły kilka lat temu z nadzieją, że wprowadzą się — zgodnie z kontraktem — nawet jesienią 2009 r.
— Skala roszczeń tych osób z tytułu opóźnień w oddaniu mieszkania to tajemnica handlowa. Zapewniam jednak, że rozmowy z klientami są konstruktywne i obiecujące. Zdecydowana większość powinna u nas zostać — mówi Rafał Szczepański.
Przed BBI Development mnóstwo pracy związanej z odczarowaniem mocno nadszarpniętego wizerunku wieżowca. Do pomocy zaprzęgnięto agencję REAS, która przeanalizowała profil kupujących najdroższe apartamenty w Polsce.
Z analizy wynika, że przeciętny nabywca takiego mieszkania zamierza się w nim zameldować (70 proc.), ma 40-49 lat (42 proc.), żyje w formalnym lub nieformalnym związku (46 proc.), pochodzi z aglomeracji warszawskiej (43 proc.), pracuje w branży nieruchomości i budownictwa (17 proc.), finansowej (13 proc.) lub medycznej, przemysłowej czy prawnej (po 8 proc.). Aż 45 proc. potencjalnych kupujących to właściciele lub współwłaściciele firmy, 18 proc. zasiada w zarządzie, a 13 proc. uprawia wolny zawód.
— Badanie powstało na podstawie danych dotyczących ponad 200 apartamentów w siedmiu inwestycjach w centrum Warszawy lub na Mokotowie, które zostały oddane do użytku w ostatnich 24 miesiącach. Ich ceny wynosiły od 18 do ponad 60 tys. zł brutto za metr kwadratowy. To bardzo reprezentatywne badanie — mówi Karol Dzięcioł z REAS.