W meczu na weta jest 2:0

Adam Sofuł
opublikowano: 2008-11-10 00:00

Koalicja po raz drugi smakuje gorycz porażki — Sejm podtrzymał prezydenckie weto wobec ustawy znoszącej płacowe ograniczenia dla menedżerów w spółkach skarbu państwa. Fatalna ustawa — bo niesprawiedliwa i skłaniająca do fikcji — będzie obowiązywała nadal, a głosowanie stało się kolejnym pokazem słabości rządu i siły opozycji.

Rząd może teraz tylko czekać na kolejne dwa weta prezydenta. Do podpisu (a raczej do odmowy podpisu) trafiły do Pałacu Prezydenckiego ustawy zdrowotne, Sejm uchwalił też ustawę o emeryturach pomostowych. Lech Kaczyński nie ukrywa, że głęboko się zastanawia nad wetem także wobec tej ustawy. A im głębiej się zastanawia, tym weto staje się bardziej prawdopodobne. Nie powinno to nikogo zaskakiwać — prezydent nigdy nie ukrywał swojego stosunku do obecnego rządu i proponowanych przezeń rozwiązań, a lewica (od której zależy odrzucenie prezydenckiego weta) kieruje się zwykłą polityczną kalkulacją. Rząd rząd znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Ale też go nie szuka.

Koalicja zrobiła wiele, by ułatwić decyzję politycznym przeciwnikom. Może warto było przekonywać do swoich rozwiązań prezydenta na etapie tworzenia ustawy, a nie po jej uchwaleniu, może podobne negocjacje należało podjąć z lewicą i PiS. Niedawne spotkania w sprawie wejścia do strefy euro mogły być niezłym początkiem takiej praktyki. Takie negocjacje niczego wprawdzie nie rozstrzygną, ale mogą uczynić sprzeciw wobez rządowych planów bardziej niezręcznym.

Adam Sofuł