W obligacje firm inwestuj z głową

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2019-03-10 22:00

Dwucyfrowe odsetki kuszą, a krótki termin do wykupu osłabia czujność. Radzimy, jak uniknąć wpadki przy inwestycji w obligacje korporacyjne i co robić, kiedy mleko się już rozlało

W 2017 r. notowane na Catalyst spółki nie wykupiły obligacji o wartości 197 mln zł, wynika z danych portalu obligacje.pl. To co prawda tylko 2,1 proc. wygasłego w tym czasie zadłużenia, ale wśród najmniejszych emisji tzw. defalutów jest znacznie więcej (prawie 20 proc.). To jednak tylko wycinek rynku obligacji korporacyjnych, bo na giełdę trafia niewielka część emisji, szczególnie tych najmniejszych, o wartości od kilkuset tysięcy do kilku mln zł.

Do rzadkości nie należą przypadki, w których po emisji i wypłacie odsetek po pierwszym okresie emitent przestaje spłacać kupon, nie przelewa też pieniędzy w terminie wykupu, zmienia siedzibę i słuch po nim ginie. O odzyskanie wówczas będzie niezwykle trudno, dlatego warto na bieżąco śledzić informacje ze spółki i niezwłocznie reagować.

— Jeśli obligatariusz poweźmie wątpliwości co do kondycji finansowej i możliwości realizacji zobowiązań przez emitenta, powinien w pierwszej kolejności zweryfikować, czy warunki emisji dają mu możliwość żądania przedterminowego wykupu obligacji w oparciu o przesłanki istniejące w dacie składania takiego żądania — mówi Jacek Szymański z kancelarii Adwokaci Szymański Wyjatek.

Ekspert radzi zgłoszenie żądania i przystąpienie do egzekucji.

— Jeżeli obligatariusz dysponuje oświadczeniem o poddaniu się egzekucji to dysponuje realną szansą na odzyskanie środków przed tymi, którzy zorientują się w sytuacji emitenta później — dodaje Jacek Szymański.

W przypadku, gdy tego typu zabezpieczenia nie ma, trzeba wszcząć tradycyjne postępowanie o zapłatę. W typowych sytuacjach dotyczących problemów emitentów z kondycją finansową w momencie uzyskania takiego wyroku będzie toczyło się już postępowanie upadłościowe. Jego efekt zaś dla poszczególnych obligatariuszy będzie zależał w dużej mierze od tego,

Pięć sposobów na spokojny sen

czy byli zabezpieczeni rzeczowo (na nieruchomościach lub ruchomościach), czy też nie. Jeżeli byli, to nawet pomimo toczącego się postępowania upadłościowego będą mogli liczyć na pewne uprzywilejowanie polegające na ich pierwszeństwie w zaspokojeniu się z przedmiotu zabezpieczenia, przed innymi wierzycielami.

— Administrator hipoteki i zastawu — w sytuacji zabezpieczenia kilku wierzytelności za pomocą jednego zabezpieczenia, a z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku zabezpieczenia emisji, emitent zobowiązany jest do ustanowienia administratora hipoteki/zastawu. Umowę z administratorem zawiera emitent. Rolą tego pierwszego jest zarówno kontrolowanie księgi wieczystej pod kątem jej zgodności ze stanem rzeczywistym, jak i podejmowanie, w sytuacjach tego wymagających, a zatem zazwyczaj wówczas gdy emitent nie realizuje wykupu obligacji, odpowiednich kroków — w tym uzyskanie tytułu wykonawczego i wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Często od jego aktywności zależy zatem możliwość faktycznego zaspokojenia się przez obligatariuszy — mówi Jacek Szymański.

Jak zaznacza, ustanowienie administratora hipoteki uniemożliwia obligatariuszowi podejmowanie czynności zmierzających do wyegzekwowania swoich należności z przedmiotu zabezpieczenia. Takie ograniczenie nie powinno jednak zniechęcać obligatariuszy do podejmowania aktywności we własnym zakresie i podejmowania egzekucji z pozostałego majątku emitenta.

— Wiele zależy od tego, kto został wyznaczony na administratora zabezpieczeń i w jaki sposób wywiąże się on ze swoich działań. Można także wystąpić do sądu o nadanie nakazu zapłaty. Po jego uzyskaniu egzekucją nakazu zajmuje się komornik. W razie braku skuteczności takich działań można składać wniosek o upadłość. Obligacje zabezpieczone na nieruchomości zostaną spłacone w pierwszej kolejności po sprzedaży zabezpieczenia, co oczywiście powinno pomóc w dochodzeniu roszczenia, o ile tylko wpis do hipoteki został dokonany, a nieruchomość uda się skutecznie sprzedać — dodaje Emil Szweda z portalu obligacje.pl. © Ⓟ

Pięć sposobów na spokojnu sen

Jak zmniejszyć ryzyko, związane z udziałem w emisji obligacji korporacyjnych? Radzi Jacek Szymański, adwokat z kancelarii Szymański Wyjatek.

  1. 1. Uważnie przeczytaj propozycję nabycia i warunki emisji. Choć to dokumenty obszerne, przez każdego obligatariusza powinny zostać przeczytane ze zrozumieniem. W nich znajdziemy informacje o zobowiązaniach spółki, wielkości emisji czy jej celu. Dowiemy się, czy obligacje są zabezpieczone, co stanowi przedmiot zabezpieczenia, czy obligacje są zabezpieczone już w dniu przydziału obligacji, czy emitent dopiero zamierza je zabezpieczyć w jakimś terminie po dacie przydziału. W warunkach emisji znajdą się również informacje o przesłankach, jakie muszą wystąpić, żeby obligatariusz mógł żądać przedterminowego wykupu obligacji.
  2. 2. W praktyce można się spotkać z sytuacją, w której inwestorzy są przekonani, że ich obligacje są zabezpieczone, podczas gdy warunki emisji przewidywały ustanowienie zabezpieczenia dopiero po przydziale obligacji. Znaczy to, że obligacje są emitowane jako niezabezpieczone. W konsekwencji, w dacie w której środki obligatariuszy trafiają do emitenta. Ci nie dysponują żadnym faktycznym zabezpieczeniem swoich ewentualnych roszczeń. W takim wypadku, gdy warunki emisji przewidują ustanowienie zabezpieczenia w przyszłości, takie zabezpieczenie może i powinno zostać ustanowione w terminie wskazanym w treści warunków emisji. Praktyka pokazuje jednak, że niejednokrotnie emitenci już po emisji, o swoim obowiązku zapominają, a w rezultacie obligatariusze wbrew swojemu przekonaniu pozostają niezabezpieczeni. Gdy obligatariusz zorientuje się, że pomimo takiego zobowiązania emitenta ten nie ustanowił zabezpieczenia, powinien niezwłocznie sformułować żądanie przedterminowego wykupu obligacji — takie uprawnienie wynika z warunków emisji w zasadzie w każdym analizowanym przez nas dotychczas przypadku.
  3. 3. Istotny jest rodzaj zabezpieczenia. Najczęściej mamy do czynienia z zabezpieczeniem obligacji poprzez ustanowienie hipoteki (w odniesieniu do nieruchomości) lub zastawu rejestrowego (w odniesieniu do ruchomości i praw) bądź też przez złożenie przez emitenta oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. W tym pierwszym wypadku obligatariusz powinien zwracać szczególną uwagę na pozycję, na której wpisano hipotekę, jej wysokość oraz relację do ceny nieruchomości. Choć warunki emisji zawierają wyciąg z wyceny przedmiotu zabezpieczenia, również jej nie należy przyjmować bezkrytycznie. W drugim wypadku tj. zabezpieczeniu poprzez ustanowienie zastawu, obligatariusz powinien ocenić faktyczną zbywalność przedmiotu zabezpieczenChoć zabezpieczeniem może być np. zastaw na zbiorze wierzytelności przysługujących emitentowi, to niezwykle trudno ocenić, jak taki zbiór wierzytelności może zostać wyceniony przez rynek, zwłaszcza w przymusowej, egzekucyjnej sytuacji. Tego rodzaju wątpliwości powinny więc obligatariusza zniechęcać do angażowania kapitału. W trzecim wypadku tj. w sytuacji złożenia przez emitenta oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji, po spełnieniu warunków opisanych w tym oświadczeniu (najczęściej niedokonaniu wykupu w określonym terminie) obligatariusz, który nabył obligacje w ramach emisji prywatnej, po uzyskaniu klauzuli wykonalności może złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji do komornika, a ten będzie egzekwował należne obligatariuszowi środki z całego majątku spółki. Tego rodzaju oświadczenie skraca do minimum procedurę sądową, która sprowadza się właśnie do uzyskania klauzuli wykonalności. W tym kontekście niezwykle ważne jest, by oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji wskazywało imiennie obligatariusza z uwagi na niedopuszczalność wystawienia oświadczeń o poddaniu się egzekucji „na okaziciela” Z tego też powodu oświadczenia o poddaniu się egzekucji mają rację bytu w odniesieniu do emisji prywatnych.
  4. 4. Niezależnie od samej lektury warunków emisji i propozycji nabycia warto również sięgnąć do informacji o spółce — zweryfikować jej kapitał zakładowy świadczący w jakiejś mierze o jej wielkości, poszukać informacji o zrealizowanych przez spółkę inwestycjach. Warto również zwrócić uwagę na oferowane przez emitenta oprocentowanie i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. Im więcej ten gotów jest zapłacić za kapitał tym większe zagrożenie, że inne formy finansowania nie są dla niego dostępne.
  5. 5. Przy zakupie obligacji należy unikać podmiotów nie posiadających licencji KNF.