W oczekiwaniu na spotkanie w Doha

MATERIAŁ PARTNERA: DOROTA SIERAKOWSKA, analityk Domu Maklerskiego BOŚ
13-04-2016, 22:00

Pierwsza połowa kwietnia była ciekawym okresem na rynku ropy naftowej, głównie ze względu na dynamiczne odbicie notowań, będące odreagowaniem wcześniejszych spadków.

Na zwiększoną aktywność kupujących na rynku ropy naftowej złożyło się kilka czynników. Początek ruchu wzrostowego zbiegł się w czasie z danymi Amerykańskiego Instytutu Paliw oraz Departamentu Energii, pokazującymi spadek zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Informacje te były dla inwestorów zaskoczeniem — oczekiwano kolejnego wzrostu poziomu zapasów.

Jednak zwyżka cen „czarnego złota” w ostatnich dniach wiązała się przede wszystkim z zaplanowanym na niedzielę 17 kwietnia spotkaniem producentów ropy naftowej w Doha w Katarze. Głównym tematem rozmów będzie zamrożenie poziomów wydobycia ropy naftowej. Na razie gotowość na to wyraziły Arabia Saudyjska, Rosja, Kuwejt oraz Wenezuela. Wiele innych krajów produkujących ropę naftową sygnalizowało chęć dołączenia do tej inicjatywy, więc oczekiwania dotyczące wyników niedzielnego spotkania są dość wysokie.

Spore zainteresowanie wzbudzi na pewno postawa Iranu, zwłaszcza że niedawno minister obrony Arabii Saudyjskiej powiedział, że na zamrożenie produkcji ropy naftowej zdecyduje się wyłącznie wtedy, gdy takie kroki podejmie także Iran. Na to się jednak nie zanosi — przedstawiciele Iranu mają  co prawda zamiar uczestniczyć w spotkaniu w Doha, jednak wyraźnie podkreślali oni w ostatnich tygodniach, że nie zobowiążą się do zamrożenia produkcji ropy naftowej jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy. Wręcz przeciwnie — ostatnio pojawiły się informacje o zwiększeniu eksportu irańskiej ropy naftowej do odbiorców z Azji, przy czym najsilniejszy był on w przypadku Indii oraz Korei Południowej.

W rezultacie zdania dotyczące wyników niedzielnego spotkania są podzielone. Solidarne zamrożenieprodukcji przez wiele krajów mogłoby wyraźnie wesprzeć stronę popytową na rynku ropy naftowej, ale jakiekolwiek rozczarowanie efektami spotkania niewątpliwie negatywnie odbije się na cenie tego surowca. Na duże prawdopodobieństwo tego drugiego scenariusza wskazuje m.in. Goldman Sachs, który prognozuje, że ceny ropy po spotkaniu w Doha spadną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA: DOROTA SIERAKOWSKA, analityk Domu Maklerskiego BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W oczekiwaniu na spotkanie w Doha