W polityce gospodarczej konieczny jest zwrot

Andrzej Arendarski
28-04-2000, 00:00

Andrzej Arendarski: W polityce gospodarczej konieczny jest zwrot

BŁĘDNA STRATEGIA: Rząd i bank centralny uporczywie trwają na obranym kursie — ocenia Andrzej Arendarski. fot. GK

Chyba już tylko sami twórcy obecnej polityki gospodarczej i pieniężnej RP oraz związani z nimi specjaliści nie dostrzegają potrzeby głębokich zmian. Niemal wszędzie natomiast narasta krytyka tej polityki, a właściwie sprzeciw wobec niej. Okazuje się ona niezwykle kosztowna dla przedsiębiorstw i finansów publicznych, a zarazem niespójna i — co najgorsze — nie przynosząca realizacji deklarowanych celów. Z tego punktu widzenia jest więc po prostu nieefektywna.

DLA REALNEJ gospodarki najgorszym efektem tej sytuacji jest gwałtowne załamanie się rentowności przedsiębiorstw. Jeśli jeszcze w roku 1997 wynik finansowy netto do przychodów ogółem wynosił blisko 1,6 proc., to w następnym — 0,6 proc., zaś w 1999 — zaledwie 0,1 proc. Ale to najogólniejszy, niepełny obraz ceny płaconej przez przedsiębiorców w warunkach istniejącej kombinacji polityki gospodarczej i pieniężnej. Innym wskaźnikiem ich strat są olbrzymie, systematycznie rosnące koszty finansowe. Stanowią już niemal 6 proc. przychodów. Łącznie w roku 1999 dało to kwotę około 50 mld zł, wypompowaną z przedsiębiorstw przez sektor bankowo-finansowy. Ogromny jest również wypływ do tego sektora pieniędzy publicznych. Tylko wydatki budżetu centralnego na obsługę długu publicznego sięgają 20 mld zł, a przecież doliczyć do tego trzeba długi samorządów, placówek oświaty, służby zdrowia itp.

ZROZUMIAŁE zatem, iż coraz częściej stawia się pytanie: dlaczego gospodarce i społeczeństwu aplikuje się akurat taką, a nie inną kombinację polityki gospodarczej i pieniężnej? Przecież naraża ona na wielkie koszty, pomnaża zagrożenia, a równocześnie nie prowadzi do realizacji zakładanych celów. Mimo to rząd i bank centralny uporczywie trwają na obranym kursie, chociaż doskonale zdają sobie sprawę z narastania zjawisk negatywnych, zagrożeń dla stabilności walutowej i gospodarczej kraju oraz braku poparcia społecznego.

MOŻE dzieje się tak dlatego, że — jak przyznała to w jednym z wywiadów prezes NBP — decydenci nie są w stanie wyobrazić sobie innej polityki. Może nasze porozumienia z międzynarodowymi organizacjami gospodarczymi i finansowymi pozostawiają bardzo małe pole manewru. Może oba ośrodki dyspozycji gospodarczej — rządowy i banku centralnego — nie potrafią wykreować tyle wolnych środków, by dokonać zwrotu w polityce gospodarczej i pieniężnej. Może nie potrafią inaczej ukierunkować strumieni pieniężnych w gospodarce, przepływających między przedsiębiorstwami, bankami a finansami publicznymi. Może wreszcie zjawiska negatywne i zagrożenia (choćby deficyt handlowy) stały się tak wielkie, iż wykonanie zwrotu całkowicie obnaży słabości gospodarki — na przykład zupełną bezradność złotego, całkowicie uzależnionego od napływu kapitału zagranicznego, możliwego do pozyskiwania w wielkiej skali jeszcze tylko przez jakiś czas, ze względu na forsowny program prywatyzacji z udziałem inwestorów zagranicznych. Wypada zapytać — a co potem?

OCZYWIŚCIE nie jest tak, że nie próbuje się zaradzić zagrożeniom. Na przykład przyjęto program wspierania małych i średnich przedsiębiorstw oraz stworzenia odpowiedniego funduszu, zabezpieczającego realizację tego programu. Przyjmuje się także projekty dotyczące wielkiego środowiska wiejskiego, inicjując pakt dla wsi. Tworzy się w NBP konto dewizowe, z którego rząd będzie mógł bezpośrednio regulować zobowiązania zagraniczne, obniżając skalę sztucznej aprecjacji złotego. Odchodzi się od utrzymywania wielkich rezerw obligatoryjnych w bankach. Ale to wszystko nie jest w polityce gospodarczej i pieniężnej zwrotem, tak oczekiwaną zmianą kursu. Najwyżej — kosmetyką.

Andrzej Arendarski jest prezesem Krajowej Izby Gospodarczej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Arendarski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W polityce gospodarczej konieczny jest zwrot