NOWY JORK (Reuters) - Niespodziewane obniżenie prognozy sprzedaży przez Intela i coraz mniejsze zaufanie inwestorów do jakości i poziomu etycznego amerykańskich menedżerów spowodowały, że w piątek po południu na giełdach w USA panowały zniżki.
Coraz szersze kręgi zatacza sprawa konglomeratu Tyco International. Według gazety "Wall Street Journal" organa sprawiedliwości podejrzewają, że zarządzający spółką wykorzystywali firmowe pieniądze do kupowania domów i dzieł sztuki.
Nastrojów nie poprawił jeden z liderów branży biotechnologicznej - Biogen, który ostrzegł, że nie zdoła zrealizować wcześniejszej prognozy wyników.
"W tej chwili nie ma żadnego powodu do kupowania akcji" - powiedział Michael Palazzi ze spółki SG Cowen.
"Nastroje są fatalne" - dodał.
Indeksom udało się odrobić znaczną część strat z rana, ale maklerzy twierdzą, że na rynku wciąż panuje nerwowość.
Kurs Intela spadł o 18 procent, ponieważ największy na świecie producent półprzewodników obniżył swoją prognozę sprzedaży na drugi kwartał, tłumacząc to niższym niż zakładano popytem w Europie.
Analitycy i inwestorzy byli przygotowani na korektę, jednak nie aż tak głęboką.
W tej sytuacji lepsze niż oczekiwano dane z rynku pracy tylko nieznacznie poprawiły nastroje, mimo że niektórzy analitycy twierdzą, że to na nich, a nie na Intelu powinna skupić się uwaga rynku.
Stopa bezrobocia w maju spadła do 5,8 procent z 6,0 procent w kwietniu, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu do 6,1 procent.
Do godziny 19.43 indeks Dow Jones spadł o 0,68 procent i obniżył się do poziomu 9.561,43 punktu.
Nasdaq Composite stracił 1,82 procent i spadł do 1.526,80 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))