W Polsce 100 tys. osób zajmuje się jeździectwem

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 07-10-2005, 18:09

W Polsce utrzymywanych jest ok. 36 tys. koni wierzchowych; specjaliści szacują, że do 2010 roku ich liczbawzrośnie do 70 tys. sztuk. Zwiększy się także liczba osób uprawiających jeździectwo ze 100 tys. w 2004 roku do 150 tys. w 2010 - poinformował w piątek Jacek Łojek z Zakładu Hodowli Koni Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego .

W Polsce utrzymywanych jest ok. 36 tys. koni wierzchowych; specjaliści szacują, że do 2010 roku ich liczbawzrośnie do 70 tys. sztuk. Zwiększy się także liczba osób uprawiających jeździectwo ze 100 tys. w 2004 roku do 150 tys. w 2010 - poinformował w piątek Jacek Łojek z Zakładu Hodowli Koni Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego .

    Na konferencji, zorganizowanej podczas poznańskich Targów Polagra-Food, poświęconej hodowli koni, Łojek podkreślił, że konie straciły znaczenie jako siła robocza, ale bardzo wzrosło ich znaczenie gospodarcze, ekonomiczne i socjalne. Obecnie głównym kierunkiem wykorzystywania koni jest rekreacja jeździecka.

    Eksperci zwracają uwagę, że dotychczasowy rozwój jeździectwa w Europie Zachodniej wskazuje na wielkie zapotrzebowanie na ten rodzaj czynnego wypoczynku, zaś masowość rekreacji konnej powoduje gwałtowny rozwój "przemysłu końskiego", do którego należą m.in. budowa stajni, produkowanie specjalnych pasz i dodatków dla koni, produkcja sprzętu jeździeckiego.

    W krajach Europy Zachodniej przemysł koński ma duże znaczenie ekonomiczne. W Anglii ogólny dochód tego przemysłu w 2004 roku wyniósł 3,4 mld funtów (4,95 mld euro), w Szwecji - 2,2 mld euro, w Austrii ok. 1,2 mld euro. We Francji, gdzie działa 250 torów wyścigowych sam roczny dochód z totalizatora wyścigowego wynosi 6,6 mld euro.

    Najwięcej koni jest w Danii, Holandii, Szwecji i Belgii (średnio 20 sztuk na 1000 mieszkańców), a najniższy w Grecji i Portugalii (średnio 4 konie na 1000 mieszkańców). W Polsce pogłowie koni wynosi 330 tys. sztuk, co daje wskaźnik 8,5 konia na 1000 osób.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    Jak zaznaczył Łojek, stratega polityki rolnej UE zakłada wielofunkcyjny rozwój wsi. Wykorzystanie koni wpisuje się w tę strategię, pozwalając mieszkańcom wsi na osiąganie dodatkowych dochodów. Szczególnie dotyczy to gospodarstw agroturystycznych, które mogą prowadzić dla swoich gości szkółki jeździeckie, czy organizować np. kuligi i przejażdżki bryczką po okolicy.

    Jak podkreślają eksperci branży, takie usługi tworzą też dodatkowe miejsca pracy na wsi. Badania prowadzone w różnych krajach wykazały, że 3-5 koni generuje jedno miejsce pracy w przemyśle "końskim" pozwalając łagodzić problem bezrobocia na wsi.

    W Niemczech zatrudnionych jest w tym przemyśle - 300 tys. osób, w Anglii - 250 tys. ludzi, we Francji 59 tys. osób., a w Szwecji - 28 tys.

    W opinii Łojka, wszystkie te procesy, który pojawiły się w krajach europejskich będą także zachodziły w Polsce. Zaś tempo rozwoju będzie zależało od zamożności naszego społeczeństwa. Ocenia się, że wzrośnie liczba osób uprawiających sport konny, zwiększy się liczba klubów jeździeckich, a co za tym idzie większe będzie zapotrzebowanie na konie hodowane specjalnie do tych celów.

    Jednak, jak podkreślają eksperci, z uwagi na znaczenie przemysłu końskiego potrzebne jest w Polsce wsparcie ze strony państwa, które m.in. dotyczyłoby wprowadzenia zmian w przepisach celem ułatwienia rozwoju takiego przemysłu, a także szersze promowanie koni i jeździectwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane