Wielkość polskiego rynku umożliwia działanie dwóch konkurencyjnych platform elektronicznej wymiany handlowej (b2b) — to wniosek z debaty „Pulsu Biznesu”, zorganizowanej w ramach cyklu Business Class na targach Komputer EXPO. Wzięli w niej udział przedstawiciele dwóch działających w Polsce platform — Marketplanet i Xtrade.
— Decyzja o podjęciu takiej działalności była słuszna. Nakłady zwróciły się w dwa miesiące, a eksperyment wykonany na organizmie klienta-matki powódł się — stwierdził Konrad Makomaski z Marketplanet, spółki należącej do TP SA.
— Konkurencja wpłynęła pozytywnie na kształtowanie rynku. Ponieśliśmy spore inwestycje przy uruchamianiu platform, ale już widać, że ten model biznesowy funkcjonuje — dodał Jan Karasek z Xtrade, spółki należącej m.in. do Optimusa i BRE.
Obaj rozmówcy zgadzają się jednak, że to nie Internet wpływa na atrakcyjność projektów.
— Internet jest dla nas tylko kanałem, w którym finalizowane są transakcje. Prawdziwa rewolucja odbywa się w filozofii funkcjonowania systemów zakupów u naszych klientów — powiedział Konrad Makomaski.
— Okazuje się, że tak na prawdę dotąd około 90 proc. pracowników firmy uczestniczyło w procesie kupowania czy to surowców, czy materiałów. My te procesy pozwalamy uprościć, stąd biorą się spore oszczędności — uważa Jan Karasek.
Mimo pojawiających się wcześniej wątpliwości, przedstawiciele obu firm sądzą, że uda im się wspólnie działać na rynku.
— Rynek się dopiero rozwija. Nasze firmy są trochę inne, więc nie widzę przeszkód, by obie mogły działać z sukcesami — stwierdził Jan Karasek.
— Może i nie śpimy spokojnie, ale na pewno spokojniej niż rok temu. Starczy miejsca dla nas obu — powiedział Konrad Makomaski.
