W Polsce w wypadkach przy pracy ginie rocznie 500 osób

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-04-14 13:54

Pół tysiąca osób ginie rocznie w Polsce w wypadkach przy pracy. Na świecie wypadki takie pochłaniają 2 miliony ofiar rocznie - wynika z informacji przedstawionych w czwartek podczas seminarium w Lubinie (Dolnośląskie).

Pół tysiąca osób ginie rocznie w Polsce w wypadkach przy pracy. Na świecie wypadki takie pochłaniają 2 miliony ofiar rocznie - wynika z informacji przedstawionych w czwartek podczas seminarium w Lubinie (Dolnośląskie).

Seminarium nt. bezpieczeństwa pracy i wypadkowości w miejscu zatrudnienia zorganizowano z okazji Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy, który przypada 28 kwietnia. Uczestnicy chwilą ciszy uczcili pamięć ofiar wypadków przy pracy. Odsłonięto też tablicę poświęconą ich pamięci.

Na świecie każdego roku notuje się 270 milionów wypadków - powiedział prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach Wojciech Bradecki, powołując się na szacunki Międzynarodowej Organizacji Pracy. 160 milionów pracowników cierpi rocznie z powodu chorób i schorzeń związanych z wykonywaną pracą.

W 2004 r. w wypadkach przy pracy poszkodowanych było w Polsce 87 tysięcy pracowników. W 2003 r. zanotowano prawie 85,5 tysiąca wypadków, a w 2002 r. prawie 80,5 tysiąca.

"Każdego roku mamy ponad tysiąc tzw. ciężkich wypadków przy pracy. Te statystyki zmuszają do refleksji. Każdy ma prawo do bezpiecznej pracy i wychodząc do niej musi wiedzieć, że wróci do domu. Naszym zdaniem, pracodawcy powinni się nad tym pochylić i zastanowić się nad zagrożeniami, które istnieją w ich zakładach pracy" - powiedział PAP zastępca głównego inspektora pracy Witold Zalewski. 

Według Bradeckiego, niebezpieczne warunki pracy pociągają za sobą nie tylko te najbardziej dotkliwe straty - na zdrowiu i życiu - ale też określone straty ekonomiczne. "Nie opłaca się oszczędzać na bezpieczeństwie" - powiedział.

W historii polskiego górnictwa 2004 r. był najlepszym rokiem pod względem bezpieczeństwa - powiedział Bradecki. W 2004 roku w całym górnictwie zginęło 14 osób, w tym 9 w kopalniach węgla kamiennego.  

Jak powiedział PAP wiceprezes KGHM Polska Miedź SA Marek Szczerbiak, w minionym roku w KGHM zanotowano najmniej wypadków w całej historii koncernu. "Chodzi mi zwłaszcza o ciężkie wypadki" - zaznaczył Szczerbiak.

W 2004 r. w zakładach górniczych należących do Polskiej Miedzi wydarzyło się łącznie 490 wypadków. W całym KGHM w tym okresie zarejestrowano 582 wypadki, w tym 2 ciężkie. Trzy osoby zginęły. W 2003 r. wypadków było 734, w tym 9 śmiertelnych i 8 ciężkich. 

Organizatorami czwartkowej dyskusji był Związek Pracodawców Polska Miedź, KGHM oraz Państwowa Inspekcja Pracy.