W poniedziałek inwestorzy nadal chcieli kupować akcje
Tydzień na warszawskim parkiecie zaczął się od aprecjacji głównych wskaźników. Tendencja wzrostowa rozpoczęta na początku listopada została więc utrzymana, choć są przesłanki słabnięcia rynku i możliwego, w niedługim okresie, nadejścia łagodnej korekty poprzednich gwałtownych wzrostów. Obroty na całym rynku utrzymały się na relatywnie wysokim poziomie, jednak trudno je porównywać z piątkowym szałem zakupów.
W DALSZYM ciągu mocne są walory firm telekomunikacyjnych i to głównie dzięki nim WIG wspiął się o 1,1 proc. wyżej. Popyt na polskie blue chipy świadczy o powrocie do Warszawy dużych inwestorów. Nie gorzej zachowuje się subindeks sektora bankowego. Tym razem sektor ten okazał się najsilniejszy i zanotował wzrost rzędu ponad 3 proc. Najpopularniejszymi walorami, na których wartość obrotów wyniosła 22,5 mln zł, były ponownie papiery Pekao. Cena banku wzrosła o 3,2 proc. przy nadwyżce kupna. Okazuje się, że strona popytowa jest w stanie wchłonąć megaemisję akcji. Jeśli optymizm będzie utrzymywał się do środy, rynek nie powinien mieć problemu z przyjęciem akcji pracowniczych Telekomunikacji.
RYNEK funduszy NFI załamał się na wczorajszej sesji i stracił 2,2 proc. Poprawa koniunktury na ostatnich sesjach związana była z nasileniem popytu na całym rynku giełdowym. Wczoraj spadła cena 12 funduszy, jednak permanentna bessa nie jest jeszcze przesądzona. Poranne notowania zakończyły się nadwyżką kupna na 6 funduszach i zdecydowaną przewagą kupna w dogrywkach.
NOTOWANIA ciągłe nie pozostawiły wątpliwości co do dominacji byków. Do łask inwestorów wróciły spółki informatyczne. TechWIG wzmocnił się 3,4 proc., a WIG 20 zamknął się 2,8 proc. wyżej od otwarcia.