W POZNANIU ROŚNIE POPYT NA DOMY

Patrycja Otto
22-08-2000, 00:00

W POZNANIU ROŚNIE POPYT NA DOMY

Adaptacja starych pomieszczeń na biura i sklepy zyskuje na popularności

NOWA INWESTYCJA: Adam Henclewski z firmy Henclewski Nieruchomości w Poznaniu informuje, że w najbliższym czasie ma rozpocząć się budowa nowego multipleksu. Będzie to jedna z większych inwestycji, ponieważ w obiekcie znajdzie się także wiele lokali handlowych. fot. JA

W województwie wielkopolskim powodzeniem cieszą się małe mieszkania. Coraz więcej osób decyduje się też na budowę własnego domu jednorodzinnego. Ma to duży wpływ na wtórny rynek obrotu domami jednorodzinnymi.

Na terenie województwa wielkopolskiego spada zainteresowanie dużymi mieszkaniami. Jednym z powodów jest ich wysoka cena. Za te same pieniądze można bowiem zbudować niewielki dom jednorodzinny.

Najczęściej małe

Jak informuje Grzegorz Olejniczak z firmy Abraham Consulting & Nieruchomości w Kaliszu, taka sytuacja na rynku wynika przede wszystkim z możliwości skorzystania z ulgi budowlanej.

— Największym plusem rynku wtórnego jest możliwość negocjowania ceny — podpowiada Anna Błaszkiewicz z Agencji Nieruchomości Abak w Poznaniu.

W ostatnim czasie coraz bardziej zaciera się granica między cenami mieszkań w nowym i starym budownictwie. Jest to jeden z powodów coraz większego zainteresowania rynkiem pierwotnym.

W Poznaniu za metr kwadratowy mieszkania na rynku wtórnym trzeba zapłacić od 2,5 do 2,8 tys. zł, natomiast na pierwotnym cena ta wzrasta do co najmniej 3 tys. zł.

— W Kaliszu trudno jest sprzedać na rynku wtórnym mieszkanie po 1,5-1,6 tys. zł za mkw., gdyż w tej samej cenie można nabyć nowy lokal. Najszybciej znajdą się chętni, gdy cena wynosi 1,3 tys. zł za mkw., czyli tyle, ile najniższa na rynku pierwotnym — mówi Grzegorz Olejniczak.

Obraz lokalnych rynków zależy od ilości nowych inwestycji. W Koninie nie ma ich wcale. Duże bezrobocie i plany wejścia ustawy uwłaszczeniowej spowodowały tam zahamowanie obrotu nieruchomościami.

— Rocznie powstają 1-2 budynki mieszkalne. Deweloperzy żądają około 2 tys. za mkw. Jest to wysoka cena jak na nasz region — informuje Krzysztof Rusin z Agencji Salomon w Koninie.

Bez względu na cenę niezmiennym powodzeniem cieszą się kawalerki i mieszkania o powierzchni do 40 mkw.

— Najłatwiej jest sprzedać małe dwupokojowe mieszkania, ponieważ w Kaliszu jest ich niewiele — dodaje Grzegorz Olejniczak.

Nowe domy w modzie

Coraz więcej osób decyduje się na budowę własnego domu. Koszt zakupu gruntu i wzniesienia budynku jest porównywalny z zakupem dużego mieszkania w bloku.

— W zachodniej i północnej części Poznania, gdzie jest dobrze rozwinięta sieć komunikacyjna, powstają osiedla domków jednorodzinnych, których cena metra kwadratowego zaczyna się już od 2,7 tys. zł — informuje Anna Błaszkiewicz.

Zofia Gołębiewska z Biura Pośrednictwa Obrotu Nieruchomościami Posesja w Gnieźnie podaje, że metr kwadratowy gruntu pod zabudowę w tym mieście kosztuje 50-100 zł. Na obrzeżach cena ta spada do 30-35 zł za mkw.

Na podobnym poziomie kształtują się ceny w całej Wielkopolsce.

Na wtórnym rynku domów najtrudniej jest sprzedać obiekty zbudowane przed 1980 r. W Poznaniu tylko przedwojenne wille mieszczące się na starym Grunwaldzie szybko znajdują nabywców.

— Na pozostałe domy nie ma chętnych. Ich ceny nie są konkurencyjne w stosunku do propozycji deweloperów, a poza tym zwykle są w stanie wymagającym generalnego remontu — dodaje Anna Błaszkiewicz.

Za najtańszy dom trzeba zapłacić 250 tys. zł, ceny dochodzą nawet do 400-450 tys. zł.

Na wielkopolskim rynku powierzchni biurowych i handlowych w ostatnich latach zaszły znaczne zmiany. Biur do wynajęcia jest teraz znacznie więcej. Poszukiwane są jednak głównie lokale w ścisłym centrum.

Jak twierdzi Anna Błaszkiewicz, zmniejszyła się średnia wielkość poszukiwanych lokali. Kiedyś najczęściej pytano o biura 100-metrowe, teraz największym powodzeniem cieszą się lokale o powierzchni 30 mkw.

Stare na nowe

Coraz więcej nowych biur i lokali handlowych powstaje na skutek adaptacji istniejących już obiektów.

Grzegorz Olejniczak informuje, że w Kaliszu bardzo popularne stało się remontowanie z tym przeznaczeniem istniejących już kamienic. Żaden z inwestorów nie chce się natomiast podjąć budowy biurowca.

Podobna sytuacja jest w Gnieźnie, gdzie lokale użytkowe znajdują się wyłącznie przy głównych ulicach handlowych miasta.

— Za wynajem tego typu lokalu trzeba zapłacić 50-100 zł za mkw. Wszystko jednak zależy od przeznaczenia powierzchni. Jeżeli ma się na niej ulokować bank, cena jest znacznie wyższa — opowiada Antoni Zagórecki z Biura Obrotu Nieruchomościami Azbud z Gniezna.

Również w Poznaniu modernizacja istniejących obiektów jest popularna.

— Przy ul. Bułgarskiej stary budynek został przerobiony przez Poznańską Grupę Kapitałową na nowoczesny biurowiec klasy A — informuje Adam Henclewski z firmy Henclewski Nieruchomości w Poznaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / W POZNANIU ROŚNIE POPYT NA DOMY