W ręce producentów, a potem na parkiet

Maria Trepińska
opublikowano: 2005-01-03 00:00

Zanim Węglokoks trafi na GPW, zostanie powiązany z producentami węgla. Otrzymają oni 57 proc. akcji eksportera.

W strategii prywatyzacyjnej górnictwa węgla kamiennego, która została zaakceptowana przez Radę Ministrów 20 grudnia, Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zdecydowało rzutem na taśmę o powiązaniu Węglokoksu, monopolisty w eksporcie węgla, z jego producentami.

Szczegółów brak

Proces ruszy już w styczniu, wtedy ukaże się ogłoszenie o wyborze doradcy. MSP zakłada, że prywatyzacja spółki, której przychody w 2004 r. wyniosą około 5 mld zł, nastąpi poprzez giełdę na początku 2006 r., ale wcześniej akcje eksportera zostaną przekazane trzem producentom. I tak: Kompania Węglowa, która skupia 20 kopalń, ma otrzymać do 45 proc. akcji, Katowicki Holding Węglowy (grupuje 8 KWK) — do 10 proc., a kopalnia Budryk (spółka skarbu państwa) — 2 proc.

— Nie znamy szczegółów — mówi Piotr Czajkowski, prezes kopalni Budryk.

— Nie wiem, kiedy otrzymamy akcje Węglokoksu — mówi Maksymilian Klank, prezes Kompanii Węglowej.

„Trwałe powiązanie Węglokoksu z producentami węgla stwarza warunki umożliwiające prowadzenie wspólnej polityki marketingowej, pozwalającej na logistyczne rozwiązanie kwestii zakupów i sprzedaży, w szczególności kontraktów długoterminowych” — czytamy w strategii prywatyzacyjnej branży.

Podzielony eksporter

— Nie otrzymaliśmy jeszcze informacji z MSP, znamy je tylko nieoficjalnie. Dla zarządu najważniejszą sprawą jest rozwój firmy, bo nasze logo znane jest od ponad 50 lat w ponad 60 krajach. Uważam, że przed wprowadzeniem spółki na giełdę należy raczej podnieść jej wartość — uważa Piotr Makselon, prezes Węglokoksu.

Węglokoks wyeksportował w tym roku około 18 mln ton węgla, głównie na rynki Unii Europejskiej.

— Mamy już podpisane kontrakty na przyszły rok: z Kompanią Węglową na eksport 13 mln ton węgla, z Katowickim Holdingiem Węglowym na 2,3 mln ton, z Budrykiem na 0,5 mln ton, Jastrzębską Spółką Węglową na 0,7 mln ton — wylicza prezes Węglokoksu.

— Powiązanie Węglokoksu z Kompanią Węglową nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. W Polsce mamy kilku producentów węgla i może się okazać, że będą mieli utrudniony dostęp do eksportu — ocenia Wiesław Blaschke, kierownik Zakładu Ekonomiki i Badań Rynku Paliw Energetycznych PAN.

Trzej producenci węgla mając 57 proc. akcji Węglokoksu będą posiadali uprawnienia właścicielskie: mogą zmienić radę nadzorczą, zarząd oraz podejmować strategiczne decyzje.

Łakomy kąsek

Według prezesa Makselona, aktywa Węglokoksu wynoszą około 1,2 mld zł, kapitał własny — 450 mln zł. W portfelu eksportera węgla znajduje się 4 proc. akcji Polkomtela.

— Szacuje się, że wartość naszego pakietu akcji operatora sięga 80-120 mln EUR — mówi Piotr Makselon.

Spółka ma także 36 proc. akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, jest właścicielem 100 proc. udziałów w spółce Inter Balt, która zajmuje się logistyką morską. Na składach ma około 1,5 mln ton węgla wartości ponad 300 mln zł.

Według wstępnych danych, Węglokoks zakończy rok 80 mln zł zysku. W ciągu ostatnich dwóch lat ograniczył zatrudnienie o 50 proc., do 58 osób.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót