W czerwcu złoty powinien utrzymać się na obecnym poziomie, a do końca roku lekko wzrosnąć. Zakładając oczywiście sukces Belki...
Arkadiusz Krześniak
główny ekonomista Deutsche Bank Polska
- Czynniki osłabiające złotego przestały oddziaływać, a w ocenie rynków sytuacja polityczna zaczyna się nieco normalizować. Inwestorzy ostatnio zwrócili większą uwagę na czynniki fundamentalne, takie jak deficyt obrotów bieżących na poziomie 1,5 proc. PKB, silny wzrost gospodarczy i niedowartościowanie obligacji. Uważam, że do końca czerwca złoty będzie w dalszym ciągu stopniowo się umacniał do poziomu 4,61 za EUR i 3,75 za USD. W kolejnych miesiącach możliwa jest dalsza aprecjacja złotego. Na koniec roku oczekuję, że będzie to odpowiednio 4,48 zł za euro i 3,45 zł za dolara. Ten scenariusz zakłada, że powstanie rząd Marka Belki, a wybory parlamentarne odbędą się w przyszłym roku. Jeżeli jednak w kolejnym głosowaniu nowy rząd nie otrzyma poparcia, to oczekuję silnej reakcji na rynku walutowym i spadku wartości złotego.
Marcin Mrowiec
ekonomista Banku BPH
- Spodziewam się w najbliższym czasie stabilizacji na rynku walutowym. Oczywiście pewne wahania kursu złotego mogą występować przed samym głosowaniem nad poparciem dla rządu Marka Belki. Zakładam jednak, że rząd ten jednak powstanie. W związku z tym oczekuję, że pod koniec czerwca euro na rynku międzybankowym będzie kosztować 4,73 zł, a dolar — 3,75 zł. Istotne dla wyceny złotego w kolejnych miesiącach będą także wahania na rynku euro i dolara. Spodziewam się, że w najbliższych miesiącach euro dojdzie do poziomu 1,30 USD. W trzecim kwartale nastąpi jednak odwrócenia trendu i spadek wartości euro do 1,17 USD. To sprawi, że pod koniec roku za europejską walutę trzeba będzie zapłacić 4,62 zł, a za dolara — 3,95 zł.