W roku 2001 europejskie indeksy straciły około 20 proc.

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2001-12-30 13:49

W ostatnim dniu 2001 roku główne rynki europejskie są zamknięte, czynna jest tylko giełda w Londynie, gdzie sesja będzie krótsza o połowę. W poniedziałek nie wydarzy się zbyt wiele, można więc już podsumować mijający rok, którego inwestorzy nie zaliczą do udanych. Od początku roku francuski CAC 40 stracił 22 proc. i jest to najgorszy wynik od 1990 r., niemiecki DAX spadł 20 proc., najmocniej od 1987 r., brytyjski FTSE 100 obniżył się o 16 proc. i był to największy spadek od 1984 r. Przecena indeksów jest efektem spowolnienia gospodarczego, słabych wyników fnansowych spółek giełdowych i w konsekwencji odpływu kapitału z rynku akcji.

Nastroje inwestorów poprawiły się dopiero w ostatnich miesiącach. Od ataków terrorystycznych 11 września giełdy odzyskały około 30 proc. Mimo dobrej końcówki roku, indeks europejskich spółek Stoxx 600, reprezentujący firmy o kapitalizacji 4,6 bln euro zakończył rok spadkiem o 17 proc. Z rynku wyparowało 940 mld euro, a strata wystąpiła drugi rok z rzędu, co nie zdarzyło się od początku liczenia indeksu Stoxx dziewięć lat temu. Spośród 18 sektorów reprezentowanych w paneuropejskim indeksie 16 zanotowało głębokie spadki.

Najgorsze pod tym względem okazały się akcje producentów telefonów komórkowych, których wycena spadła o połowę. Alcatel, fracuski producent akcesoriów telefonicznych stracił od początku roku 70 proc., Ericsson 47 proc., a największy producent komórek, fińska Nokia 40 proc. Wśród liderów spadków znalazły się również akcje operatorów telekomunikacyjnych. Duński Royal KPN zakończy rok wyceną niższą o 48 proc., a brytyjski Colt Telecom o 90 proc.

Atak terrorystyczny fatalnie wpłynął na finanse i wycenę ubezpieczycieli i linii lotniczych, które i bez tego pogrążały się w recesji . Zurich Financial Services skończył rok 60 proc. niżej, a wyliczany przez Bloomberga indeks europejskich linii lotniczych spadł o 40 proc. Nie można nie wspomnieć przy okazji o kolejnych bankructwach przewoźników lotniczych, w tym Swissair Group i Sabeny.

Jedynym indeksem, który zanotował wzrost jest zyskujący 6,3 proc. austriacki ATX Index, stanowiący tylko 0.4 proc. indeksu Stoxx 600. Niewiele było też akcji, które wzrosły w mijającym roku. Liderem sa papiery MFI, najwiekszej brytyjskiej sieci meblowej, która podwoiła wycenę. Wśród nielicznych znalazł się też koncern motoryzacyjny Porsche, producent legendarnego 911 Turbo, który zarobił 23 proc. Tylko osiem spółek wchodzących w skład europejskiego indeksu blue chipów Stoxx 50 zakończyło rok wzrostami. Znalazły się wśród nich banki detaliczne BNP Paribas i Royal Bank of Scotland oraz Lloyds TSB Group które zyskały ponad 5 proc.

Europejskie giełdy bez żalu pożegnają mijający rok, a inwestorzy powitają Nowy Rok z nadzieją na poprawę koniunktury. Analitycy czołowych banków i agencji ratingowych zaczynają coraz śmielej mówić o zbliżającym się końcu bessy. Nie nastąpi to jednak szybko, realne ożywienie oczekiwane jest dopiero w połowie roku. Optymistyczne wypowiedzi analityków potwierdzają coraz lepsze dane makro i prognozy blue chipów. Już na początku Nowego Roku na rynek napłyną kolejne raporty finansowe i dane makro, które pokażą czy optymiści mieli rację.

Paweł Kubisiak, [email protected]