Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Rosji spadł w 2003 r. o 3,5 mld USD (12,7 mld zł), wynika z szacunków banku centralnego — poinformował „The Moscow Times”. Tylko w czwartym kwartale inwestorzy wycofali 2,4 mld USD. To oznacza, że cały ubiegły rok zakończy się wartością -100 mln USD (-364 mln zł), w porównaniu z 2003 r., chociaż rząd przewidywał, że będzie to 6-6,5 mld USD. Napływ inwestycji na głowę mieszkańca wynosi 52 USD, co stawia Rosję na 25. miejscu listy 27 krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Inwestorów odstraszyła częściowo afera Jukosa, koncernu paliwowego, w którym prokuratura przeszukała biura i aresztowała byłego prezesa. Inwestorzy czekają też na wynik wyborów prezydenckich w marcu. Duże szanse na wygraną ma Władimir Putin, który w ciągu 10 lat chce podwoić PKB Rosji.