W sierpniu przetarg na autobusy dla Warszawy
Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w sierpniu firmy zainteresowane udziałem w przetargu na obsługę miejskich linii autobusowych w Warszawie zostaną zaproszone do składania ofert. Dyrekcja Zarządu Transportu Miejskiego z ogłoszniem przetargu czeka jedynie na uprawomocnienie się uchwały Rady Warszawy w tej sprawie.
Dyrekcja Zarządu Transportu Miejskiego przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na obsługę miejskich linii autobusowych przez prywatnych przewoźników. Do rozpoczęcia procedury niezbędne jest jednak uprawomocnienie się uchwały radnych stolicy z 9 lipca, którzy zaaprobowali tę formę zwiększenia liczby autobusów jeżdżących po mieście. Zgodnie z przepisami uprawomocnienie uchwały miejskiej powinno nastąpić w sierpniu. Nieoficjalnie prognozuje się, że jeszcze w sierpniu prywatni przewoźnicy zostaną zaproszeni do składania ofert.
Dwie tury
Już wiadomo, że na ulice Warszawy może wyjechać 100 nowych autobusów. Przetarg prowadzony będzie w dwóch etapach — po 50 pojazdów w każdym. Zdaniem przedstawiciela Biura Zarządu Miasta, rozbicie zamówienia na dwie części ma znaczenie czysto konkurencyjne. Chodzi głównie o to, żeby nie tworzyć monopolu na rynku prywatnych przewoźników. Chociaż nie można oczywiście wykluczyć, że obie tury przetargu wygra jeden oferent.
— Jeśli okaże się, że przetarg wygra dwóch przewoźników, to Miejskie Zakłady Autobusowe będą miały na stołecznym rynku już trzech konkurentów, co wpłynie na jakość funkcjonowania transportu kołowego w Warszawie — twierdzi Jacek Zdrojewski, wiceprezydent Warszawy.
Obecnie w stolicy pasażerów wozi poza MZA także prywatna firma Rapid-Bus, a na liniach podmiejskich kilku mniejszych przewoźników.
Mniejszy tabor
Według Jacka Zdrojewskiego, realizacja planu wprowadzenia na ulice Warszawy prywatnych przewoźników oznaczać będzie pojawienie się 50 małych (10-metrowych) i 50 średnich (12-metrowych) nowych autobusów
— Zależy nam, żeby mniej obciążone linie obsługiwały mniejsze autobusy — dodaje Jacek Zdrojewski.
Oznacza to, że przewoźnicy, którzy zamierzają ubiegać się o kontrakt z miastem, nie będą musieli kupować największych, a więc i najdroższych pojazdów. Małe i średnie autobusy kosztują od 300 do 380 tys. zł. Przewoźnik,który wygra jedną turę, będzie musiał liczyć się z wydatkiem minimum 15 mln zł na zakup nowego taboru.