W SKA już planują jak uciec fiskusowi

opublikowano: 31-10-2013, 00:00

Podatki: W spółkach komandytowo-akcyjnych trwają gorączkowe narady, co robić, by jak najdłużej ustrzec się CIT. Doradcy podatkowi też nie próżnują i sypią pomysłami na optymalizację

Do niedawna ważyły się losy spółek komandytowo-akcyjnych (SKA) i komandytowych (SK). Minister finansów planował, że oba rodzaje spółek będą podlegały podatkowi od osób prawnych (CIT). Jednak spółki komandytowe dzięki posłom uciekły spod fiskalnego topora. W okrojonej wersji ustawa trafiła do Senatu. Na zakończonym właśnie posiedzeniu izba wprowadziła kilka poprawek, które Sejm będzie musiał rozpatrzeć. Nie mają one jednak wpływu na istotę zmian.

Teraz uratowane SK mogą stać się szansą dla dotychczasowych wspólników SKA. Niektórzy z nich szukają też rozwiązań w obecnych strukturach. Cokolwiek wybiorą, czasu zostało im niewiele. Jeśli rok obrotowy SKA pokrywa się z kalendarzowym,na zmiany w spółkach zostało w zasadzie kilka tygodni. Zgodnie z nowelą, pod reżim podatkowy wpadną 1 stycznia 2014 r. Te, u których rok obrotowy jest inny niż kalendarzowy, mają więcej czasu. Według przepisów przejściowych, zaczną podlegać CIT po zakończeniu roku obrotowego, który rozpoczął się przed 1 stycznia 2014 r. i będzie trwał w chwili wejścia w życie nowelizacji (z wyjątkiem zmienionych w ostatniej chwili, po uchwaleniu ustawy — patrz ramka).

Zmiana roku obrotowego…

Niektórzy już podjęli kroki, aby zmienić rok obrotowy, kończący się w 2013 r., dla odroczenia opodatkowania o kilkanaście najbliższych miesięcy. Przy dobrym układzie, może to nastąpić nawet pod koniec 2015 r. Zgodnie z prawem, po zmianie roku obrotowego, nowy musi trwać dłużej niż 12 miesięcy. Ten pomysł nie jest jednak prosty do zrealizowania.

— Te przepisy mogą zostać wykorzystane np. przez tych przedsiębiorców, którzy planowali przeprowadzić duże transakcje jeszcze w tym roku kalendarzowym, ale ze względów biznesowych już nie zdążą. Optymalizacja podatkowa może zostać osiągnięta poprzez wykorzystanie spółki z rokiem obrotowym niepokrywającym się z rokiem kalendarzowym. Dotyczy to akcjonariuszy SKA, którzy nie podlegają podatkowi dochodowemu do momentu wypłaty dywidendy. Jednak należy zauważyć, że przepisy o zmianie roku obrotowego nie są klarowne. Na tym tle mogą pojawić się spory z organami podatkowymi — mówi Łukasz Bączyk, doradca podatkowy, starszy konsultant w Crido Taxand.

W zasadzie zmiana roku obrotowego w trakcie jego trwania nie jest możliwa. Trwający powinien się zakończyć i wtedy można zastosować inny. To oznacza, że należałoby założyć nową spółkę komandytowo-akcyjną. Łukasz Bączyk zwraca jednak uwagę, że jeśli ktoś nie rozpoczął tego procesu odpowiednio wcześniej, w praktyce jest już na to za późno.

— Dla osiągnięcia celu, jaki przyświeca takim działaniom, najpierw należałoby wpisać nową SKA do Krajowego Rejestru Sądowego, a potem zmodyfikować rok obrotowy — wyjaśnia Maria Kukawska, doradca podatkowy ze Stone & Feather Tax Advisory. Ten proces nie przebiega szybko. Szczególnie długo na rejestrację czeka się w warszawskim sądzie, czasami nawet 2 miesiące i więcej. Właśnie dlatego doradcy obserwują, że wśród przedsiębiorców wzrosło zainteresowanie już istniejącymi, „pustymi” spółkami z rokiem obrotowym niepokrywającym się z rokiem kalendarzowym.

…albo formy prawnej

W tej sytuacji korzystna staje się zmiana formy prawnej — spółki komandytowo- -akcyjnej na komandytową. Prowadzenie działalności pod szyldem spółki komandytowej jest szansą zarówno dla tych SKA, dla których rok obrotowy zamknie się z końcem 2013 r., jak i tam, gdzie nastąpi to znacznie później. Zanim w Sejmie zapadły decyzje, że SK nie zostanie podatnikiem CIT, doradcy podatkowi pod uwagę brali też przekształcenie w spółkę jawną — również osobową i także wolną od podatku. Jednak postrzega się ją jako bardziej ryzykowną niż komandytowa.

— W przeciwieństwie do spółki komandytowej spółka jawna nie daje ograniczenia osobistej odpowiedzialności wspólników za jej zobowiązania — podkreśla doradca podatkowy z Crido Taxand.

W SK komandytariusz odpowiada do wysokości sumy komandytowej określonej w umowie, a wyłącznie komplementariusz odpowiada całym majątkiem. Łukasz Bączyk dodaje, że w praktyce nieograniczona odpowiedzialność komplementariusza nie stanowi problemu. Tę rolę z reguły pełni spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (z o.o.), a w niej odpowiedzialność wspólników ograniczona jest do wysokości wkładu wniesionego do spółki z o.o.

— Ponieważ w takich strukturach wkład do spółki z o.o. będącej komplementariuszem jest niski, odpowiedzialność jest istotnie ograniczona — zauważa doradca z Crido Taxand.

Zamiast przekształceń w SK

— Na przekształcenie łatwiej decydują się ci, dla których forma SKA nie jest tak bardzo istotna. Zdarzają się opinie, że funkcjonowanie na rynku jako spółka komandytowa czy jawna może narazić na utratę prestiżu. Czasem spotykamy się z przekonaniem, że te formy są przeznaczone głównie dla biznesów początkujących — mówi Maria Kukawska. Nie wszyscy jednak dla zmniejszenia spodziewanych obciążeń podatkowych za jedyne rozwiązanie uznają przejście w spółkę komandytową.

— Gdy spodziewaliśmy się, że również spółki komandytowe zostaną podatnikami CIT, rozważane było rozszerzenie struktury właścicielskiej o zagraniczne podmioty. Takie działanie oznaczało z jednej strony brak opodatkowania wypracowywanych dochodów na poziomie spółki, a z drugiej umożliwiało ograniczenie odpowiedzialności wspólników. Niemniej, w związku z nienadaniem statusupodatkowego SK, poszerzenie struktury kapitałowej o spółki zagraniczne, przy obecnym brzmieniu przepisów, nie ma sensu — wskazuje Łukasz Bączyk. Inni szukają możliwości utworzenia tzw. tarczy podatkowej.

— Starają się stworzyć sobie bufor kosztów podatkowych, którymi pokryją przyszłe przychody i w sumie podatku też nie zapłacą — mówi Maria Kukawska. Do tego może posłużyć dobra firmowa marka (pisaliśmy o tym w „PB” kilka miesięcy temu). Chodzi np. o znaki towarowe oryginalnie wytworzone we własnej firmie czy takie wartości niematerialne, jak patenty, wzory, prawa autorskie, w dużym stopniu tworzące wartość dodaną biznesu, albo inne składniki majątkowe, które są już zamortyzowane albo przedstawiają bilansowo wartość dalece mniejszą od realnej wartości rynkowej.

— Biznes przynoszący np. 15 mln zł obrotów może mieć znak rozpoznawany lokalnie czy globalnie, który będzie wyceniony na kwotę niższą, powiedzmy 5 mln zł. Stworzenie tarczy polega na wykazaniu tej wartości jako aktywa podatkowego (wartości niematerialnej i prawnej), od którego dokonuje się odpisów amortyzacyjnych. Przy amortyzacji podatkowej równej 20 proc. w skali roku może powstać dodatkowy koszt podatkowy w wysokości 1 mln zł. Taka kwota może na tyle obniżyć dochód do opodatkowania, że pozwoli na niepłacenie podatku przez dłuższy czas. Na dodatek koszt ten nie stanowi realnego odpływu pieniądza, amortyzacja oznacza tylko koszt „na papierze” — wyjaśnia mechanizm doradca ze Stone & Feather Tax Advisory.

Destabilizujący system

Piotr Kwaśny, doradca podatkowy w ASB Tax, przewiduje, że spółki, które zdecydują się na zmiany, raczej przejdą na działalność w formie SK. Jednocześnie ocenia, że nowelizacja wprowadzana pod szyldem uszczelniania podatków osłabia atrakcyjność polskiego systemu podatkowego i oznacza efektywne zwiększenie opodatkowania aktywnie działających przedsiębiorców.

Również według Marii Kukawskiej, niestabilność systemu nie pozwala na spokojne prowadzenie biznesów, a zmiana formy prawnej pociąga za sobą wiele formalnych czynności, jak np. konieczność korygowania faktur, aneksowania umów z dostawcami, klientami, bankami. Jeśli takie zmiany są częste, może to destabilizować biznes i oznacza wydatki — na obsługę administracyjną, prawną. Pojawiają się również koszty trudne do przewidzenia. Doświadczenia klientów Stone & Feather Tax Advisory pokazują, że czasami wieloletni dostawca inaczej ustala stawki za swoje usługi dla podmiotu działającego w formie SKA, a inaczej, gdy ma do czynienia ze spółką jawną.

— Część SKA nie chciała czekać z przekształceniami do końca prac legislacyjnych nad nowelą i zmieniła dotychczasową formę na spółkę jawną. To naturalne, że spółki szukają zmniejszenia obciążeń podatkowych, by mieć więcej pieniędzy na inwestycje, ale taka chwiejność w prowadzeniu działalności jest niepożądana — podkreśla Maria Kukawska.

Przepis, który wejdzie w życie jeszcze w 2013 r.

Nowela zawiera przepis, który ma powstrzymać spółki przed przekształceniami na krótko przed wejściem w życie zmian. Ten przepis zacznie obowiązywać po 14 dniach od ich ogłoszenia. Zapowiada on, że SKA, które powstaną po tym terminie, a ich rok obrotowy nie kończy się 31 grudnia 2013 r., będą musiały zamknąć księgi rachunkowe na ten dzień i sporządzić sprawozdania finansowe. Dla nich pierwszy rok podatkowy zacznie się już 1 stycznia 2014 r. To samo czeka SKA, które w tym czasie zmienią rok obrotowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane