W składkach zdrowotnych nie będzie ulg

24-10-2013, 00:00

Nie może być jednej składki na NFZ od przedsiębiorców, którzy odprowadzają ją osobno od każdej działalności, bo zabraknie pieniędzy na służbę zdrowia.

Nie będzie zmian w zasadach pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Przynajmniej na razie nic nie wskazuje na to, aby osoby płacące kilkakrotnie tę składkę miały szansę na odprowadzanie jej tylko raz. O taką zmianę zaapelował Lech Kołakowski w interpelacji poselskiej do ministrów finansów, pracy i zdrowia. Poseł przypomniał, że rząd nie reaguje na często zgłaszany przez przedsiębiorców problem kilkukrotnie opłacanej składki zdrowotnej. Tymczasem jest to niesprawiedliwy mechanizm.

Minister wyjaśnia

Ostatecznie na interpelacje odpowiedział szef resortu zdrowia. Stwierdził, że obecnie w Ministerstwie Zdrowia (MF) nie toczą się prace legislacyjne nad rozwiązaniami prawnymi, które eliminowałyby obowiązek opłacania składki zdrowotnej od każdego ze zbiegających się tytułów obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, a także które wprowadzałyby bonifikaty czy też ulgi dla osób uiszczających składkę na podstawie więcej niż jednego tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego.

— Wprowadzenie takich rozwiązań oznaczałoby zmniejszenie wpływów z tytułu tej składki, a przez to również nakładów na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej — wyjaśnił wprost Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia.

Potwierdził, że obowiązek odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne jest od każdego tytułu, niezależnie od tego, czy zbiegają się różne tytuły, czy takie same. Obowiązek ten obciąża zarówno pracowników (czy emerytów, rencistów) wykonujących pozarolniczą działalność gospodarczą (zbieg różnych tytułów), jak i pracowników zatrudnionych w kilku miejscachczy przedsiębiorców, którzy prowadzą kilka działalności gospodarczych (zbieg przychodów w ramach jednego tytułu).

Stała składka 9 proc.

Wiceminister przypomniał, że stawka składki jest jedna i stała dla wszystkich i wynosi 9 proc. podstawy wymiaru, którą najczęściej jest uzyskiwany przez ubezpieczonego przychód z działalności, stanowiącej tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego. Wyjątkiem jest ubezpieczenie członków rodziny, za których składka nie jest opłacana, co wynika ze względów społecznych.

Wiceminister opisał też, na czym polega system opłacania składki zdrowotnej. Wszystko opiera się na tzw. metodzie ubezpieczeniowej. Poprzez składkę ubezpieczony „wykupuje” prawo do sfinansowania świadczeń zdrowotnych, gdy zajdzie ryzyko ubezpieczeniowe. Wiceminister przypomniał, że taki sam mechanizm funkcjonuje w ubezpieczeniach społecznych.

Zasada solidarności i równego dostępu

Mechanizm finansowania świadczeń zdrowotnych nie wynika z kalkulacji ryzyka ani adekwatności wielkości składki do wysokości kosztów poniesionych w związku z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej — czytamy w odpowiedzi na interpelację. To wypadkowa zasady solidarności społecznej i równego dostępu do świadczeń, właściwych dla ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych opartych na zasadzie obligatoryjnego uczestnictwa w systemie ubezpieczenia oraz zarządzania składką przez publicznego płatnika. Stąd jednakowa stawka składki dla wszystkich ubezpieczonych i reguła, że każdorazowe powstanie tytułu do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego niesie za sobą obowiązek odprowadzenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Mechanizm finansowania świadczeń zdrowotnych odbywa się na zasadzie repartycji, tj. bieżącej dystrybucji pieniędzy zarządzanych przez publicznego płatnika. Bieżące wpływy wydatkowane są na bieżące potrzeby, niezależnie od faktycznej wysokości składek odprowadzanych przez ubezpieczonego tego, kiedy zaistniała konieczność udzielenia świadczenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / W składkach zdrowotnych nie będzie ulg