W skrócie

Zespół Redakcyjny
opublikowano: 2003-03-26 00:00

Marines, oddziały amerykańskiej piechoty morskiej, przebiły się wczoraj przez linie obrony irackiej w mieście An-Nasirija i po przekroczeniu Eufratu wznowiły marsz w kierunku Bagdadu. Amerykańska kolumna, która po zaciętych walkach przeszła przez miasto, ma liczyć około 4 tys. ludzi. Przekroczenie Eufratu może oznaczać otworzenie nowego, wschodniego frontu w działaniach, których ostatecznym celem ma być Bagdad. Na zachód od rzeki wojska koalicji są już sto kilometrów na południe od stolicy Iraku.

Al-Dżazira, katarska stacja telewizyjna, otrzymała notę od zarządu nowojorskiej giełdy, wycofującą zgodę na obecność i relacjonowanie przez reporterów stacji sytuacji na New York Stock Exchange. Wycofanie akredytacji wytłumaczono potrzebą ograniczenia liczby dziennikarzy na giełdzie.

Samoloty koalicji ostrzelały we wtorek przedmieścia Bagdadu. Celem bombardowań słyszanych w centrum miasta były prawdopodobnie południowe peryferie, gdzie mają znajdować się pozycje Gwardii Republikańskiej, odpowiedzialnej za obronę Bagdadu.

Ministerstwo obrony USA zidentyfikowało siedmiu żołnierzy piechoty morskiej, którzy zginęli w niedzielę w walkach w irackiej miejscowości An-Nasirija. Tym samym według Waszyngtonu oficjalna liczba amerykańskich żołnierzy zabitych na froncie irackim wynosi 18. Irakijczycy informowali w czasie weekendu o zabiciu na południu kraju co najmniej 25 Amerykanów.

Gwardia Republikańska Iraku może użyć broni chemicznej w starciach z alianckimi wojskami — poinformowała sieć telewizyjna CBS. Irakijczycy mogą zastosować broń masowego rażenia w rejonach wokół Bagdadu, aby powstrzymać natarcie aliantów na stolicę kraju. Reporterzy stacji podali, że Saddam Husajn nakreślił czerwoną linię wokół Bagdadu. Jej przekroczenie ma sprowokować użycie broni chemicznej.

Amir Muhammed Raszid, iracki minister ds. ropy naftowej, kategorycznie odrzucił pogłoski dotyczące rozmyślnego niszczenia urządzeń petrochemicznych. Zapewnił też, że mimo bombardowań rząd Iraku nadal jest w stanie pokryć zapotrzebowanie kraju na ropę. Minister wyjaśnił, iż do tej pory wojna dotknęła bezpośrednio tylko jeden szyb naftowy na południu kraju: został on zbombardowany przez amerykańskie lotnictwo.

Siły sojusznicze przejęły”całkowitą kontrolę" nad Um Kasr, strategicznym miastem portowym nad Zatoką Perską, na południu Iraku. Um Kasr, gdzie od ubiegłego czwartku trwały zacięte walki, został we wtorek „otwarty i jest bezpieczny" — oświadczył Jim Dutton, dowódca sił brytyjskich. W Bagdadzie natychmiast zaprzeczono informacji o utracie tego ważnego naftowego portu. Taha Jasin Ramadan, wiceprezydent Iraku, powiedział, że siły brytyjsko-amerykańskie „kręciły się wokół lotniska w Um Kasr, jednakże nie udało im się wejść do miasta”.

Vaclav Klaus, prezydent Czech, podał w wątpliwość sens użycia przez USA sił zbrojnych do rozbrojenia Iraku. Zrobił to w artykule opublikowanym we wtorek na łamach największego czeskiego dziennika „Mlada Franta Dnes”.

Vaclav Klaus podkreślił, że reżim iracki jest, jak to określił, „dyktaturą nie do przyjęcia przez obecną cywilizację euroatlantycką i potencjalnie niebezpieczną”. Oświadczył jednocześnie, że wyobrażenia zwolenników ataku na Irak, iż demokrację można wprowadzić przy użyciu siły zbrojnej, jest dla niego „poniekąd z innego świata”.

Minister informacji Iraku, Muhammad Said Kazim as-Sahaf, kategorycznie zdementował informacje o obecności rosyjskich ekspertów na terytorium Iraku, określając je jako „kłamstwa”.

— W Iraku nie ma rosyjskich ekspertów. Nie prosiliśmy żadnego kraju, nawet Rosji o ich przysłanie — podkreślił minister.

Dodał, że tego rodzaju informacje pochodzą od strony amerykańskiej i „są sfabrykowane i kłamliwe”.

Według Czesława Piątasa, szefa Sztabu Generalnego, operacja w Iraku przebiega planowo i nie ma potrzeby użycia dodatkowych sił amerykańskich stacjonujących w Europie. Podobnego zdania jest gen. James Lee Jones, naczelny dowódca Sojuszniczych Sił Zbrojnych NATO w Europie, który gości w Polsce.

Gen. Richard Myers, przewodniczący amerykańskiego kolegium szefów sztabów, powiedział wczoraj, że najgorsze walki w Iraku są jeszcze przed stronami konfliktu. W programie telewizji ABC „Good Morning, America” Myers ocenił, że w miarę zbliżania się wojsk sojuszniczych do Bagdadu opór strony irackiej będzie coraz większy.

Tony Blair, premier Wielkiej Brytanii, dziś jedzie do Waszyngtonu, gdzie spotka się z George’em W. Bushem, prezydentem USA, i omówi sytuację humanitarną w Iraku i odbudowę tego kraju po wojnie. Spotkanie Blair-Bush odbędzie się w Camp David pod Waszyngtonem. W czwartek Tony Blair spotka się z Kofim Annanem, sekretarzem generalnym ONZ. Premier Wielkiej Brytanii jest zdania, że w powojennym Iraku zasadniczą rolę powinna odegrać Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Igor Iwanow, rosyjski minister spraw zagranicznych, ponownie odrzucił w rozmowie telefonicznej z Colinem Powellem, amerykańskim sekretarzem stanu, oskarżenia o udział rosyjskich firm w nielegalnych dostawach broni do Iraku.

Około 500 Irakijczyków zostało zabitych w ciągu ostatnich dwóch dni przez jednostki zmechanizowane amerykańskiej armii, które działają w południowym Iraku — poinformował we wtorek przedstawiciel sił zbrojnych USA. Liczbę taką podał starszy sierżant sztabowy Kenneth Preston z V Korpusu, który monitoruje działania 3. Dywizji Piechoty USA. Dodał, że amerykańskie siły napotkały wokół Nadżafu mnóstwo czołgów i dział przeciwlotniczych.

Możesz zainteresować się również: