W sobotę zbierze się Rada Polityczna PiS

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-04-07 18:13

Rada Polityczna PiS ma zdecydować w sobotę w sprawie utworzenia większościowej koalicji. Według zapowiedzi liderów PiS, koalicja taka ma powstać przed najbliższym posiedzeniem Sejmu, które rozpocznie się 25 kwietnia.

Rada Polityczna PiS ma zdecydować w sobotę w sprawie utworzenia większościowej koalicji. Według zapowiedzi liderów PiS, koalicja taka ma powstać przed najbliższym posiedzeniem Sejmu, które rozpocznie się 25 kwietnia.

    Zamknięte dla mediów posiedzenie Rady rozpocząć się ma o godz. 11. Zapowiedziana jest konferencja prasowa.

    Według zapowiedzi szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, Rada Polityczna "podejmie decyzję o konieczności powołania koalicji większościowej". Według wiceszefa PiS Adama Lipińskiego, jedynym możliwym wyjściem, po tym jak Sejm nie zgodził się na wcześniejsze wybory, jest koalicja tego ugrupowania z Samoobroną.

    Z kolei Gosiewski pytany, czy ta większość będzie budowana z Samoobroną odpowiedział, że "zależy to od odpowiedzi PO" w sprawie budowy koalicji z PiS. "Na razie do soboty czekamy na odpowiedź pana Donalda Tuska, jeśli jej nie otrzymamy, naszą propozycję skierujemy do trzech mniejszych ugrupowań" - powiedział.

    PO już zapowiedziała, że nie złoży PiS propozycji utworzenia koalicji - zadeklarowała jednak gotowość do współpracy z rządem mniejszościowym w najistotniejszych dla kraju sprawach.

    Gosiewski ocenił, że rozmowy w sprawie utworzenia ewentualnej koalicji powinny zakończyć się "możliwie szybko", tak by jeszcze przed kolejnym posiedzeniem Sejmu, które rozpocznie się 25 kwietnia, powstała większościowa koalicja. 

   Inny poseł PiS Jacek Kurski ocenił, że odpowiedź na pytanie, co postanowi Rada "tkwi w umyśle Jarosława Kaczyńskiego - co powie, to partia zrobi, możliwości nie ma wiele". "Każdy wariant, ale stabilny, jest lepszy niż rząd mniejszościowy, nieustannie podgryzany przez fałszywych sojuszników" - ocenił Kurski.

    Ostrożnie na temat ewentualnej koalicji wypowiadają się jej potencjalni członkowie: Samoobrona, LPR i PSL.

    "Może być różnie. Stosunki między dwoma lodowcami (PiS i PO) zostały ocieplone, więc jak lodowce topnieją to na ogół kogoś zalewa i jest katastrofa" - ocenił lider Samoobrony Janusz Maksymiuk. Według niego, niewykluczone, że PiS uwzględni propozycję PO "o kontynuowaniu rządu mniejszościowego przy wsparciu Platformy". Maksymiuk zaznaczył, że liczy na powstanie koalicji PiS i Samoobrony, ale "stać się może wszystko".     

    Według wiceszefa LPR Wojciecha Wierzejskiego, "genialne" strategie Jarosława Kaczyńskiego nie powiodły się. Jak tłumaczył, prezes PiS chciał "rozwalić PSL, Samoobronę i Ligę" oraz utworzyć rząd mniejszościowy, który stałby się większościowym w oparciu o "posłów rebeliantów". Zdaniem Wierzejskiego, podczas sobotniego posiedzenia Rady PiS zdecyduje o prowadzeniu rozmów z Samoobroną i PSL-em, które "będą trwały kilka miesięcy, bez poważniejszych konkretów". Jak dodał, Liga "nie liczy już na nic" ze strony PiS.

    Także PSL nie wie, czego spodziewać się po sobotniej Radzie. "Tak naprawdę nikt dzisiaj nie wie czego chce PiS" - powiedział jeden z liderów Stronnictwa Marek Sawicki. "W mojej ocenie żadnej koalicji nie będzie, żadnych propozycji nie będzie" - powiedział Sawicki. Jego zdaniem, PiS będzie próbował stworzyć "pakt stabilizacyjny+bis+, tym razem z PO - do następnego kryzysu, który wywoła sam PiS". Jak powiedział, "jest to obłęd w uprawianiu polityki".