Przyszłość niezależnego kanału dystrybucji będzie należeć do prądu, gazu i wody. Na razie dominują kremy i perfumy.
Kosmetyki nadal są najchętniej kupowanym produktem od konsultantów, jednak co roku ich udział w sprzedaży bezpośredniej w Polsce spada. W ubiegłym roku stanowiły one 77,6 proc. produktów.
— W tym roku będzie od 5 do 7 proc. mniej. Myślę, że taka tendencja utrzyma się przez kilka lat, po czym zatrzyma się na pewnym etapie, bo kosmetyki z pewnością długo będą dominującym produktem w tym kanale sprzedaży — mówi Mirosław Luboń, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej (PSSB).
Zaraz po kremach, pomadkach i perfumach Polacy lubią kupować artykuły gospodarstwa domowego, odżywki, ubrania i biżuterię. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe usługi: gaz, energia i woda. W Europie Zachodniej ich sprzedaż rozwija się najprężniej i zapewnia 5 proc. obrotów. W Polsce może być podobnie.
— Na razie w Polsce gazownictwo i energetyka są zdominowane przez monopolistów, więc wszystko zależy od deregulacji. Jeśli jednak w przyszłości konsultanci będą oferować tanie usługi, klientów na pewno nie zabraknie — mówi Mirosław Luboń.
W ubiegłym roku, po 2-procentowym wzroście, obroty firm działających w sprzedaży bezpośredniej w Polsce wyniosły blisko 2 mld zł. W tym roku eksperci spodziewają się kolejnego wzrostu. Jego wysokość zależy od wyników dwóch największych firm kosmetycznych: Avon i Oriflame, które przynoszą prawie 50 proc. sprzedaży.
— W tym roku z pewnością odnotujemy wzrost sprzedaży — mówi Monika Gołębiowska z Avon Cosmetics Polska.
Oriflame również na to liczy, ale szczegółów obie firmy nie ujawniają. W ubiegłym roku sprzedaż Avon Cosmetics Polska, lidera rynku, po 5-procentowym spadku wyniosła 800 mln zł. Oriflame, największy rywal Avonu, po 10-procentowym wzroście sprzedaży miał 180 mln zł przychodów.