W środę rozpocznie pracę sejmowa komisja śledcza, która ma zbadać proces prywatyzacji PZU. W ubiegły piątek komisja obradowała po raz pierwszy i wybrała swoje prezydium.
Komisja śledcza ds. prywatyzacji PZU jest trzecią sejmową komisją śledczą - po komisji zajmującej się aferą Rywina i komisji badającej obecnie sprawę PKN Orlen.
Komisja liczy dziesięć osób. Nie ma w niej przedstawiciela Samoobrony. Za powołaniem komisji głosowało 372 posłów, przeciw - 9, wstrzymało się 35.
Przewodniczącym komisji został Janusz Dobrosz (LPR). Wiceprzewodniczącymi - Jerzy Czepułkowski (SLD), Jan Bury (PSL) i Marek Pol (UP). W komisji znaleźli się też posłowie: Ryszard Zbrzyzny i Ryszard Tomczyk z SLD, Cezary Grabarczyk (PO), Przemysław Gosiewski (PiS), Bogdan Lewandowski (SdPl) oraz Ewa Kantor (koło "Dom Ojczysty").
Dobrosz zwrócił się już o przygotowanie ekspertyzy na temat możliwości wstrzymania przez Polskę toczącego się w Londynie postępowania arbitrażowego w sporze z akcjonariuszem PZU - Eureko.
Umowa prywatyzacyjna PZU została zawarta 5 listopada 1999 roku. 30 proc. akcji PZU kupiło wówczas konsorcjum BIG Banku Gdańskiego (obecnie Bank Millennium) i holenderskiej spółki Eureko, będącej wspólnym przedsięwzięciem europejskich firm z sektora finansowego.
W roku 2001 zostały zawarte aneksy do umowy prywatyzacyjnej, na podstawie których Eureko miało dokupić kolejne 21 proc. akcji PZU. Jednak w 2002 roku rząd postanowił zachować kontrolę nad PZU.
Od września 2004 przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie toczy się sprawa wniesiona przez akcjonariusza PZU - Eureko przeciwko polskiemu Skarbowi Państwa. Eureko zarzuca polskiej stronie, że nie przestrzega polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o ochronie inwestycji.
W grudniu 2004 roku ministerstwo skarbu wynegocjowało z Eureko ugodę, która zakłada m.in. kupno przez Eureko dodatkowych 5 proc. akcji PZU, zamiast 21 proc. przewidzianych w aneksie do umowy prywatyzacyjnej. (Eureko ma obecnie 31,8 proc. akcji PZU).
Eureko miałoby się też zobowiązać do nie przekraczania 40 proc. akcji PZU, zaś Skarb Państwa, po przeprowadzeniu publicznej oferty akcji PZU, zachowałby 25 proc. akcji plus jedna akcja. Miałby także większy niż obecnie wpływ na zarządzanie spółką.
Ugoda dotychczas nie została jednak zawarta. Sejmowa Komisja Skarbu Państwa pracuje nad projektem uchwały LPR, która ma wezwać rząd do nie zawierania ugody z Eureko. W ubiegłym tygodniu LPR przekazał marszałkowi Sejmu jeszcze jeden projekt uchwały, wzywający rząd do zawieszenia postępowania arbitrażowego.
Według informacji ministerstwa skarbu, najwcześniejszy termin wydania wyroku przez Trybunał Arbitrażowy - to pierwsza połowa lutego.
We wtorek minister skarbu Jacek Socha nie wykluczył renegocjacji ugody z Eureko, nie wykluczył też możliwości wspólnego z Eureko złożenia wniosku o odroczenie arbitrażu. Podkreślił, że Polska, jako strona pozwana, nie może skutecznie sama wnioskować o zawieszenie arbitrażu.
Socha powiedział też, że brak rozstrzygnięć Sejmu w sprawie PZU w najbliższym czasie uniemożliwi przeprowadzenie planowanej na czerwiec oferty publicznej akcji PZU.