Co województwo, to inny termin składania wniosków i inne zachowanie urzędników — tak można opisać sytuację wokół dotacji dla mikroprzedsiębiorstw.
Na wsparcie mikroprzedsiębiorców w latach 2004-06 przeznaczono 75,3 mln EUR — w ramach działania 3.4 Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Dofinansowaniem mogą być objęte zarówno usługi doradcze, jak i inwestycje. Zasady udzielania wsparcia są tu mniej skomplikowane niż w przypadku programów dla małych i średnich przedsiębiorstw. Niestety, tylko teoretycznie.
Z poślizgiem
Jeśli wziąć pod uwagę, że z funduszy strukturalnych Polska może korzystać już od początku stycznia 2004 r., to uruchomienie działań dla mikroprzedsiębiorstw nastąpiło ze znacznym opóźnieniem. Rozporządzenie umożliwiające podpisanie pierwszych umów zostało ogłoszone w dzienniku ustaw dopiero 17 grudnia 2004 r. Instytucje odpowiedzialne za wdrażanie działań dla mikroprzedsiębiorców mogły jednak rozpocząć nabór wniosków już w listopadzie — na podstawie projektów aktów prawnych. W kilku województwach skorzystano z tej możliwości. Władze innych obawiały się, że ostateczna wersja programu będzie się znacząco różniła od projektu — wstrzymały się więc do wejścia w życie odpowiednich rozporządzeń.
— Nie chcieliśmy narażać wnioskodawców na konieczność poprawy złożonych już wniosków. To wprowadziłoby straszne zamieszanie. Woleliśmy poczekać — mówi Lucjan Brudzyński z Agencji Rozwoju Pomorza.
Po kryjomu
Działania skierowane do mikroprzedsiębiorstw w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego są wdrażane niezależnie — na poziomie regionalnym. Oznacza to, że nikt nie ustala odgórnie terminów kolejnych rund aplikacyjnych, ani też długości ich trwania. Robią to lokalne instytucje wdrażające — którymi w większości przypadków są Regionalne Instytucje Finansujące. Taka konstrukcja systemu sprawia, że mikroprzedsiębiorcy z różnych województw mają niejednakowe szanse na otrzymanie dotacji. Trudniej przecież przygotować i złożyć wniosek w ciągu dwóch dni, niż trzech tygodni. Poza tym, przedsiębiorcy z jednego regionu mogli składać wnioski wcześniej, z innego później. Również treść ogłoszeń nie jest wystandaryzowana.
— Z doświadczeń przy realizacji programów finansowanych z funduszy przedakcesyjnych wynika, że podanie na samym początku uruchomienia działania wszystkich terminów jest bardzo wygodne dla obu stron. Przedsiębiorcy mogą odpowiednio rozplanować w czasie swoje inwestycje, a my nie musimy odpowiadać na setki telefonów. Nie wiem, dlaczego w innych regionach ograniczono się do podania jedynie pierwszego terminu — mówi Renata Osztynowicz z Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie.
Dla spryciarzy
Założeniem twórców programu było ułatwienie przedsiębiorcom dostępu do dotacji. Tymczasem chaotyczny system powoduje, że przedsiębiorcy chcący uzyskać wsparcie muszą włożyć niemały wysiłek w ustalanie odpowiedniego dla swojego regionu terminu składania wniosków. Mikroprzedsiębiorcy z województwa pomorskiego musieli np. czatować pod drzwiami odpowiedniej instytucji w święta Bożego Narodzenia — wnioski przyjmowano bowiem w dniach 23-30 grudnia.
— Do ustalenia takiego terminu zmusiły nas niezależne od nas okoliczności. Odpowiednie akty prawne weszły w życie dopiero 3 grudnia. Zależało nam natomiast na ogłoszeniu rundy aplikacyjnej jeszcze w 2004 r. Środki są kontraktowane na poszczególne lata i chcieliśmy, aby potencjalni beneficjenci mieli możliwość zakontraktowania środków przeznaczonych na 2004 r. — tłumaczy Lucjan Brudzyński z Agencji Rozwoju Pomorza w Gdańsku.
Mimo niesprzyjających okoliczności, wnioski o dotację inwestycyjną udało się tam złożyć pięćdziesięciu firmom.
Większość instytucji wdrażających działania dla mikroprzedsiębiorców zdecydowała się na przyjmowanie wniosków bądź jeszcze przed wejściem w życie rozporządzeń, bądź też już po pierwszym stycznia. Te z drugiej grupy liczą na przesunięcie środków przeznaczonych na zeszły rok do tegorocznego budżetu.
Tak czy inaczej, mikroprzedsiębiorcy muszą być czujni — śledzić informacje ukazujące się na stronie internetowej www.zporr.gov.pl oraz odpowiednich dla swoich regionów instytucji wdrażających, aby nie przegapić swojej szansy. Warto też dodać, że we wszystkich województwach w najbliższym czasie powinna pojawić się informacja o kolejnych terminach składania wniosków.