W telekomunikacji ma być łatwiej

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2008-01-04 07:12

Wiceminister infrastruktury obiecuje poprawić los konsumentów i firm telekomunikacyjnych. Zmiany powinny się pojawić za pół roku.

Andrzej Panasiuk, nowy wiceminster infrastruktury odpowiedzialny za łączność, nerwowo wertuje kartki w poszukiwaniu szczegółowych rozwiązań legislacyjnych, ale ma w zanadrzu propozycje. Mają one ułatwić życie przedsiębiorcom.

— Ideą jest racjonalizacja procesów i bardziej proprzedsiębiorcze podejście. Chcemy zmniejszyć ingerencję organów administracji publicznej w działalność przedsiębiorców — mówi Andrzej Panasiuk.

Mniej ograniczeń

Resort przygotowuje zmiany ustaw, które ułatwią firmom telekomunikacyjnym wybór wykonawców. Łatwiej też będzie współpracować podmiotom publicznym i prywatnym, dzięki czemu przedsiębiorcy będą mogli łatwiej wykorzystywać unijne pieniądze na budowę infrastruktury.

— Resort powinien przygotować pierwsze projekty zmian legislacyjnych w styczniu. Przy pomyślnych okolicznościach parlament uchwali je w połowie roku — informuje Andrzej Panasiuk.

Chce też uprościć procedury administracyjne i pozwolenia środowiskowe. Te regulacje powinny być przygotowane przez resort w połowie roku.

Efekty rozdętej biurokracji najlepiej widać na przykładzie P4, operatora sieci Play. Operator czwartej sieci komórkowej od roku działa na bazie infrastruktury konkurencyjnego Polkomtela. Zmiana prawa w połowie roku, ułatwiająca uzyskanie pozwoleń środowiskowych, znacznie przyspieszyła budowę sieci P4. To pozwoli operatorowi podnieść rentowność i wypełnić wymagania koncesyjne.

Więcej ochrony

Andrzej Panasiuk obiecuje też poprawić los konsumentów. Zapowiada, że spory z konsumentami i spory między firmami telekomunikacyjnymi będą rozstrzygane w sposób bardziej elastyczny. Jeśli abonent zerwie umowę, to zwróci mniej pieniędzy za dotowany aparat — od kary odliczy się wartość ulgi za okres, gdy abonent korzystał z usług operatora. Kolejna zmiana to konieczność informowania klientów o treści zmian w umowie, a nie tylko o samej zmianie.

Resort chce też zapewnić większą ochronę abonentom w przypadku usług o podwyższonej opłacie (wśród których są numery zaczynające się od 0-700). Jednym z rozwiązań jest blokowanie tych usług automatycznie przy podpisywaniu umowy. Wśród propozycji jest też wydłużenie do dwóch lat z 12 miesięcy okresu, za który abonent może zażądać billingu, i lepsza ochrona przed spamem. Poprzedni rząd za rozsyłanie spamu zakładał kary do 100 tys. zł.

— Proponowane rozwiązania powinny być przygo-towane w resorcie w pierwszych trzech miesiącach roku — zapewnia Andrzej Pa- nasiuk.

Szybka nowela

Poprzedni rząd zaniedbał sektor telekomunikacyjny — nie było odpowiedzialnego wiceministra, nie było strategii rozwoju sektora wartego prawie 40 mld zł, zmiany legislacyjne wprowadzano tak powoli, że Polsce zaczęły grozić kary Komisji Europejskiej. Priorytetem jest więc szybka zmiana prawa telekomunikacyjnego.

W projekcie ma się znaleźć zgodna z wymogami unijnymi definicja abonenta — obecnie właściciele telefonów na kartę nie są uważani za abonentów, więc nie mogą zachować numeru, gdy zmieniają operatora.

Ustawa wprowadzi też pięcioletnią kadencyjność prezesa i doprecyzuje okoliczności, w jakich może zostać odwołany. 

Magdalena Wierzchowska, [email protected]