Giełda w Tokio zakończyła tydzień spadkiem. Główne indeksy traciły na wartości już drugą sesję z rzędu. Inwestorzy pozbywali się akcji banków. Część z nich zdecydowała się zamknąć pozycje przed weekendowym spotkaniem G-7 oraz piątkowymi danymi o sytuacji w styczniu na amerykańskim rynku pracy.
Średnia Nikkei straciła w piątek 0,3 proc., Topix spadł o 0,4 proc. W całym tygodniu oba indeksy straciły 0,4 proc.
Drugi dzień z rzędu taniały akcje banków. Wyraźnie spadł kurs Sumitomo Mitsui. W prasie pojawiły się informacje, że trzeci japoński bank zakończy kończący się w marcu rok rozrachunkowy stratą z powodu tzw. złych długów. Media spekulują, że szef banku Yoshifumi Nishikawa poda się do dymisji, biorąc na siebie odpowiedzialność za fiasko jego fuzji z UFJ Holdings. Akcje tego ostatniego także wyraźnie staniały, podobnie jak papiery Mizuho Financial Group i Mitsubishi Tokyo Financial Group.
Spadł kurs Toyoty. Drugi na świecie koncern motoryzacyjny zakończył kwartał niższym zyskiem niż oczekiwano. Rozczarował także informując, że prawdopodobnie nie osiągnie w kończącym się roku rozrachunkowym planowanej redukcji kosztów. Powodem jest wzrost cen blachy stalowej.
Po słabych danych makro w USA staniały akcje największych eksporterów. Inwestorzy pozbywali się akcji m.in. Hitachi, największego japońskiego producenta elektroniki. Staniały papiery Sony. Ten ostatni poinformował, że opóźni wprowadzenie na europejski rynek najnowszej przenośnej konsoli do gier. Powodem są niedostateczne zapasy chipów.
MD