Średnia Nikkei straciła w czwartek 0,5 proc., a Topix spadł o 1,0 proc. Oba indeks zeszły do najniższego poziomu od 18 września. Inwestorów wystraszyły złe wiadomości z USA: większy niż oczekiwano spadek sprzedaży domów na rynku wtórnym i rekordowa strata kwartalna Merrill Lynch. W grupie przecenionych spółek znalazł się m.in. bank Mizuho Financial Group, o którym jedna z gazet napisała, że podobnie jak Merrill Lynch będzie musiał odpisać znaczne straty poniesione na rynku papierów zabezpieczanych kredytami hipotecznymi wysokiego ryzyka. W dół poszedł kurs Canona. Największy na świecie producent cyfrowych aparatów fotograficznych eksportuje 80 proc. swojej produkcji, głównie na rynek amerykański.
Na pozostałych rynkach regiony panowały lepsze
nastroje. Koreańska giełda zakończyła sesję ponad 2 proc. wzrostem. To zasługa
wiadomości o największym tempie wzrostu gospodarczego, jaki zanotowano od dwóch
lat. Podziałała także magia Warrena Buffetta, który pozytywnie wypowiedział się
o inwestycjach w południowokoreańskie spółki. W górę poszły kursy m.in. koncernu
stalowego Posco i giganta przemysłowego, Hyundai Heavy Industries Co. Giełda w
Hongkongu zakończyła pierwszą cześć sesji umiarkowanym wzrostem. Nie wiadomo
jednak, jak zakończy dzień, bo indeks giełdy w Szanghaju tracił krótko przed
zakończeniem sesji ponad 3,5 proc.
MD