Giełda w Tokio zakończyła wtorkową sesję wzrostem mimo rekordowych notowań ropy. Nastroje inwestorów poprawiły lepsze niż oczekiwano dane o majowej sprzedaży detalicznej, a także osłabienie jena wobec dolara.
Nikkei rósł na zamknięciu o 0,9 proc. W trakcie dwóch poprzednich sesji indeks stracił 1,4 proc. wartości. Topix, który w piątek i poniedziałek stracił łącznie 1,1 proc., kończył wtorkowe notowania 0,8 proc. zwyżką.
Sprzedaż detaliczna wzrosła w maju o 2,7 proc., poinformował przed sesją rząd. Ekonomiści spodziewali się gorszego wyniku. Reakcją rynku był wzrost popytu na akcje największych spółek handlu detalicznego, m.in. Takashimaya i Daimaru, pierwszego i trzeciego japońskiego operatora domów towarowych. Wyraźnie podrożały papiery sieci sklepów Ryohin Keikaku, która zanotowała 44 proc. wzrost zysku w I kwartale.
Spadek wartości jena wobec dolara spowodował poprawę notowań eksporterów. Zdrożały akcje m.in. Hondy, która najmocniej jest uzależniona od sprzedaży w USA spośród największych japońskich koncernów motoryzacyjnych. Wyraźnie zdrożały także papiery Matsushita Electric Industrial, największego na świecie producenta elektroniki użytkowej.
MD