Telekomunikacja zaoszczędzi na podatku od nieruchomości. Dzięki uporowi operatorów kablówek.
Jeśli odwołania gmin nic nie dadzą, Telekomunikacja Polska (TP) przestanie płacić podatek od nieruchomości za kable w kanalizacji technicznej. Do końca 2006 r. była jedyną firmą, która trzymała się interpretacji Ministerstwa Finansów, że kable to… budowla. Teraz sporo zyska.
— W ubiegłym roku zapłaciliśmy prawie 400 mln zł podatku od nieruchomości. Była to druga po VAT pozycja w naszych zobowiązaniach. Nawet dochodowego płaciliśmy mniej — mówi Maciej Żukowski, dyrektor departamentu strategii podatkowej TP.
Operator szacuje, że około 30 proc. z 400-milionowej puli stanowił podatek od sieci technicznych. W 2007 r. TP zapłaci ponad 100 mln zł podatku mniej. Dla porównania: w ubiegłym roku miała około 2 mld zł zysku netto.
Pomoc od kablarzy
Oszczędności telefoniczny gigant zawdzięcza uporowi innych operatorów, telewizji kablowych i internetowych, w których uderzyło pochodzące z 9 czerwca 2006 r. pismo Grzegorza Noweckiego, dyrektora Departamentu Podatków i Opłat Lokalnych Ministerstwa Finansów. Resort uznał w nim kable w kanalizacji technicznej za budowlę, od której gminom należy się podatek od nieruchomości.
Kablarze nie chcieli podatku płacić. Jak w październiku pisał „PB”, zwrócili się do autorytetów prawa budowlanego, którzy uznali, że kable w kanalizacji nie są budowlą. O zmianę stanowiska zaapelowała do ministerstwa Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji.
— Uzyskaliśmy tyle, że w styczniu resort wydał kolejne pismo, którego wymowa nie była już tak jednoznaczna — mówi Andrzej Ladziński z kancelarii Grynhoff Woźny i Wspólnicy, która reprezentuje operatorów i jest pełnomocnikiem Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej.
Dyrektor departamentu podatków lokalnych napisał, że kable sieci technicznych nie podlegają podatkowi od nieruchomości, jeżeli to „jedynie instalacje lub inne urządzenie techniczne niezwiązane bezpośrednio z danym obiektem budowlanym i nie spełniają kryterium urządzenia budowlanego”.
— To krok w dobrym kierunku, choć czekamy jeszcze na pismo, które wprost stwierdziu, że kabel to nie budowla — dodaje Andrzej Ladziński.
140 gmin już wie
TP o tym, że nie zamierza płacić podatku od kabli, poinformowała już 140 gmin, w tym Warszawę, Kraków, Poznań i Katowice. Ale nie chce zwrotu niesłusznie — jej zdaniem — zapłaconych pieniędzy.
— W tak ostry spór z samorządami nie chcemy wchodzić — mówi Maciej Żukowski.