W TP zostanie 100 mln zł

Rafał Kerger
opublikowano: 2007-04-17 00:00

Telekomunikacja zaoszczędzi na podatku od nieruchomości. Dzięki uporowi operatorów kablówek.

Telekomunikacja zaoszczędzi na podatku od nieruchomości. Dzięki uporowi operatorów kablówek.

Jeśli odwołania gmin nic nie dadzą, Telekomunikacja Polska (TP) przestanie płacić podatek od nieruchomości za kable w kanalizacji technicznej. Do końca 2006 r. była jedyną firmą, która trzymała się interpretacji Ministerstwa Finansów, że kable to… budowla. Teraz sporo zyska.

— W ubiegłym roku zapłaciliśmy prawie 400 mln zł podatku od nieruchomości. Była to druga po VAT pozycja w naszych zobowiązaniach. Nawet dochodowego płaciliśmy mniej — mówi Maciej Żukowski, dyrektor departamentu strategii podatkowej TP.

Operator szacuje, że około 30 proc. z 400-milionowej puli stanowił podatek od sieci technicznych. W 2007 r. TP zapłaci ponad 100 mln zł podatku mniej. Dla porównania: w ubiegłym roku miała około 2 mld zł zysku netto.

Pomoc od kablarzy

Oszczędności telefoniczny gigant zawdzięcza uporowi innych operatorów, telewizji kablowych i internetowych, w których uderzyło pochodzące z 9 czerwca 2006 r. pismo Grzegorza Noweckiego, dyrektora Departamentu Podatków i Opłat Lokalnych Ministerstwa Finansów. Resort uznał w nim kable w kanalizacji technicznej za budowlę, od której gminom należy się podatek od nieruchomości.

Kablarze nie chcieli podatku płacić. Jak w październiku pisał „PB”, zwrócili się do autorytetów prawa budowlanego, którzy uznali, że kable w kanalizacji nie są budowlą. O zmianę stanowiska zaapelowała do ministerstwa Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji.

— Uzyskaliśmy tyle, że w styczniu resort wydał kolejne pismo, którego wymowa nie była już tak jednoznaczna — mówi Andrzej Ladziński z kancelarii Grynhoff Woźny i Wspólnicy, która reprezentuje operatorów i jest pełnomocnikiem Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej.

Dyrektor departamentu podatków lokalnych napisał, że kable sieci technicznych nie podlegają podatkowi od nieruchomości, jeżeli to „jedynie instalacje lub inne urządzenie techniczne niezwiązane bezpośrednio z danym obiektem budowlanym i nie spełniają kryterium urządzenia budowlanego”.

— To krok w dobrym kierunku, choć czekamy jeszcze na pismo, które wprost stwierdziu, że kabel to nie budowla — dodaje Andrzej Ladziński.

140 gmin już wie

TP o tym, że nie zamierza płacić podatku od kabli, poinformowała już 140 gmin, w tym Warszawę, Kraków, Poznań i Katowice. Ale nie chce zwrotu niesłusznie — jej zdaniem — zapłaconych pieniędzy.

— W tak ostry spór z samorządami nie chcemy wchodzić — mówi Maciej Żukowski.