W umowach czają się groźne instrumenty

Arkadiusz Rojek
opublikowano: 2003-04-14 00:00

Około 90 proc. przedsiębiorców nie potrafi zidentyfikować wbudowanych instrumentów pochodnych — twierdzą audytorzy. Większość z tych, którzy je identyfikują, ma kłopoty z ich wyceną.

Zgodnie z definicją z rozporządzenia Ministra Finansów z 12 grudnia 2001 r. dotyczącego instrumentów finansowych, wbudowany instrument pochodny to wynikające z zawartej umowy warunki powodujące, że część lub całość przepływów pieniężnych uzyskiwanych z mocy umowy zmienia się podobnie, jak w przypadku samodzielnego instrumentu pochodnego.

Przypomnijmy, że instrument pochodny, na mocy tego samego rozporządzenia, to taki instrument finansowy, którego wartość jest zależna od zmiany wartości instrumentu bazowego (ceny akcji, stopy procentowej, kursu walutowego itp.), rozliczenie nastąpi w przyszłości, a nabycie nie wymaga poniesienia żadnych, bądź znaczących kosztów. Do instrumentów pochodnych zaliczamy m.in. kontrakty futures, forward, swap, FRA oraz opcje.

Dla przedsiębiorców ważne jest to, że z wbudowanym instrumentem pochodnym mogą mieć do czynienia w przypadku m.in.:

- zakontraktowanych, ale jeszcze niezrealizowanych nakładów inwestycyjnych w walucie obcej,

- wynajmu powierzchni w walucie obcej,

- depozytów o minimalnym oprocentowaniu z możliwością uzyskania dodatkowego wynagrodzenia uzależnionego od wzrostu wartości indeksu giełdowego (oferują je niektóre banki),

- umów leasingu operacyjnego denominowanych w walucie obcej,

- opcji automatycznej prolongaty długu, o ile nie dostosowujemy stopy procentowej do warunków rynkowych (inaczej nie będzie spełniony warunek drugi, opisany poniżej).

Oprócz konsekwencji księgowych, występowanie wbudowanych instrumentów pochodnych może być źródłem ryzyka ekonomicznego. Spółki muszą mieć tego świadomość i powinny takim ryzykiem zarządzać.

Konsekwencje błędnej identyfikacji bądź wyceny wbudowanych instrumentów pochodnych dla wyniku finansowego spółki mogą być ogromne. Instrumenty te powinny być ujmowane i wyceniane w corocznym bilansie, a brak ich ujęcia lub wyceny w sprawozdaniu firmy może być niezgodny z ustawą o rachunkowości.

Osobna wycena i prezentacja wbudowanych instrumentów pochodnych jest wymagana, gdy łącznie spełnione są warunki:

- umowa zasadnicza nie jest wyceniana według wartości godziwej i zmiany tej wartości nie są odzwierciedlone w rachunku zysków i strat,

- cechy ekonomiczne oraz ryzyko związane z wbudowanym instrumentem pochodnym nie są ściśle związane z cechami ekonomicznymi i ryzykiem umowy zasadniczej,

- oddzielny instrument o takich samych warunkach umowy jak wbudowany instrument pochodny spełniałby kryteria definicji instrumentu pochodnego,

- wartość wbudowanego instrumentu pochodnego może być wiarygodnie ustalona.

Eksperci podkreślają, że księgowi często nie zdają sobie sprawy, iż rozporządzenie o instrumentach finansowych, podobnie jak ustawa o rachunkowości, dotyczy wszystkich spółek. Również niektóre jego zapisy nie są właściwie interpretowane.

Niestety, temat wbudowanych instrumentów pochodnych nie został również wystarczająco dogłębnie potraktowany przez regulatora (ministra finansów). Nie przewidując komplikacji związanych z tym zagadnieniem, nie przeprowadzono szeroko zakrojonej akcji informacyjnej czy edukacyjnej w tym zakresie.

— Zauważamy coraz większe zapotrzebowanie na doradztwo dotyczące wbudowanych instrumentów pochodnych wśród różnych spółek, które często zwracają się do nas z prośbą o pomoc — zaznacza Mariusz Śpiewak, konsultant ds. ryzyka finansowego w PricewaterhouseCoopers.

Zgodnie z przepisami rachunkowymi, instrumenty pochodne muszą zostać wycenione według wartości godziwej, a ich wycena ujęta w rachunku zysków i strat (wyjątki mogą pojawić się w przypadku rachunkowości zabezpieczeń, która ma chronić przed dużymi zmianami wyników finansowych lub przepływów pieniężnych za pomocą instrumentów zabezpieczających).

Jeśli wyliczona wartość instrumentu jest dodatnia, wówczas ujmowana ona jest w bilansie jako „inne aktywa finansowe” po stronie aktywów, zaś po stronie pasywów powiększa wynik finansowy. Jeśli zaś wycena wskazuje na wartość ujemną, odpowiednio zmniejszamy wynik finansowy, a po stronie pasywów ujmujemy ją jako „inne zobowiązania finansowe”.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface