NOWY JORK (Reuters) - Amerykańskie indeksy pogłębiły w piątek straty, bo złe wieści z sektora ubezpieczeniowego i energetycznego okazały się dla rynku ważniejsze niż porcja dobrych wyników spółek technologicznych.
Wall Street z coraz większym niepokojem patrzy też na region Zatoki perskiej, gdzie USA wzmacniają swoje siły wojskowe, nie patrząc na zastrzeżenia, jakie ewentualna wojna z Irakiem budzi u sojuszników Waszyngtonu.
Spadki w sektorze energetycznym spowodowane były złymi wynikami spółek użyteczności publicznej takich jak American Electric Power i CMS Energy. Z kolei przecenę wśród ubezpieczycieli wywołało obniżenie przez bank Morgan Stanley rekomendacji dla American International Group.
Przyszły tydzień będzie obfitował w ważne wydarzenia polityczne i prawdopodobnie gracze nie chcą przed nimi zakładać zbyt długich pozycji w akcjach. W poniedziałek inspektorzy rozbrojeniowi ONZ, którzy spędzili w Iraku dwa miesiące, mają przedstawić Radzie Bezpieczeństwa wynik swoich poszukiwań.
We wtorek natomiast raport o stanie państwa ma wygłosić prezydent George W. Bush i prawdopodobnie nie pominie w nim sprawy Iraku.
Do godziny 16.35 indeks Dow Jones stracił 1,75 procent i spadł do 8.223,15 punktu.
Nasdaq Composite stracił 2,21 procent i spadł do 1.357,98 punktu.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Olga Markiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))