NOWY JORK (Reuters) - Piątkowe sesje w USA rozpoczną się prawdopodobnie od spadków, ponieważ wielkie amerykańskie firmy, takie jak IBM i Microsfot rozczarowały inwestorów swoimi pesymistycznymi prognozami. Brak wiary w rozwój amerykańskich spółek nałożył się tym samym na obawy jakie budzi ewentualny wybuch wojny w Iraku.
"Brakuje po prostu dobrych wiadomości" - powiedział Larry Wachtel, analityk z Prudential Securities.
"Wszystkie te firmy w rodzaju Microsoftu, GE i IBM zrealizowały swoje prognozy, ale ich przyszłość jest mglista" - dodał.
Microsft, największy na świecie producent oprogramowania podał w czwartek po zamknięciu sesji, że jego przychody w tym kwartale i całym roku obrachunkowym który kończy się w czerwcu będą niższe niż przewidywali analitycy z Wall Street.
IBM, inna spółka która wchodzi w skład indeksu Dow Jones, podał że, jego zyski spadły w ubiegłym kwartale po raz szósty z rzędu. Komputerowy gigant zapowiedział, że zrealizuje prognozy na bieżący kwartał, ale i tak bank Bear Stearns obniżył mu rekomendację.
Akcje obu spółek spadły w obrocie przedsesyjnym.
Nad rynkiem ciąży też widmo wojny z Irakiem. Szef oenzetowskich inspektorów rozbrojeniowych, Hans Blix powiedział, że jego ludzie nie maja pewności, czy Irak pozbył się broni chemicznej. W czwartek inspektorzy odkryli puste głowice przeznaczone do przenoszenia ładunków chemicznych.
Na inwestorów czekają także dane makroekonomiczne. O godzinie 15.15 zostanie przedstawiony raport o produkcji przemysłowej, a o 15.45 o nastrojach wśród konsumentów.
Według analityków ankietowanych przez Reutera produkcja w grudniu wzrosła o 0,3 procent, a indeks nastrojów konsumenckich ma wynieść w styczniu 86,7 punktu, czyli tyle samo co w grudniu.
Do godziny 14.25 kontrakty terminowe na Nasdaq 100 spadły o 1,83 procent do 1.045,00 punktu, a kontrakty na S&P 500 spadły o 0,81 procent do 909,00 punktu.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Olga Markiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))