Giełdy w USA zaczęły pierwszą sesję po długim weekendzie niewielkimi zmianami indeksów. Ruszyły one zdecydowanie w dół po pół godzinie notowań. Powodem była wiadomość o większym niż oczekiwano wzroście styczniowego indeksu wskaźników wyprzedzających koniunktury. Inwestorzy uznali, że to argument dla FOMC za kontynuacją podwyżek stóp procentowych. Dodatkowo zaniepokoił wzrost notowań ropy.
Conference Board poinformował, że indeks wskaźników wyprzedzających koniunktury wzrósł w styczniu o 1,1 proc., czwarty miesiąc z rzędu i najmocniej od czerwca. Ekonomiści prognozowali, że indeks wzrośnie o 0,6 proc. Dodatkowo nastroje psuł wyraźny wzrost notowań ropy. Cena baryłki poszła w górę o ponad dolara, kurs przekroczył 61 USD.
Uwaga rynku skupia się we wtorek na największych detalistach. Dzięki 23 proc. wzrostowi kwartalnego zysku drożeją akcje Home Depot. Umiarkowanie spada kurs Wal-Mart. Jego przychody w czwartym kwartale okazały się niższe niż oczekiwano, dodatkowo największa na świecie sieć supermarketów przedstawiła prognozę zysku w obecnym kwartale gorszą od oczekiwań rynku.
Spośród pozostałych spółek lekko tanieją akcje koncernu farmaceutycznego Merck. Uwolnienie go w piątek od zarzutu przyczynienia się do śmierci pacjenta z Florydy zażywającego Vioxx nie przekonało inwestorów, że sytuacja spółki poprawiła się.
Jeden z największych spadków wśród spółek wchodzących w skład S&P500 notuje Carnival. Credit Suisse obniżył rekomendację jednego z największych na świecie armatorów statków wycieczkowych. Twierdzi, że zysk spółki spadnie w związku z mniejszym popytem na wycieczki i spodziewanym wzrostem wydatków marketingowo-reklamowych.
MD