Amerykańskie rynki akcji rozpoczęły tydzień umiarkowanymi spadkami. Dow Jones stracił 0,6 proc., S&P500 0,5 proc., a Nasdaq 0,55 proc. Sygnałem, że czas na realizację zysków po serii ostatnich wzrostów był niższy niż oczekiwano zysk kwartalny Citigroup. Spadki hamowała taniejąca na NYMEX ropa.
Po osiągnięciu w piątek przez S&P500 najwyższej wartości od czterech lat, a przez Nasdaq tegorocznego szczytu, okazało się, że nie ma wielu chętnych do dalszych zakupów. Niższy niż oczekiwano wzrost zysku Citigroup skłonił natomiast część inwestorów do sprzedaży akcji. Pojawiły się obawy, że wyniki ponad 130 spółek ze S&P500, które zostaną przedstawione w tym tygodniu, mogą nie podtrzymać dotychczasowych dobrych nastrojów.
Nie zdołały tego zrobić lepsze niż oczekiwano wyniki Bank of America. Nie pomogły one także MBNA. Największy emitent kart kredytowych podał, że źródłem jego dobrych rezultatów są nowi klienci, którzy korzystają z dużych ulg, co może odbić się na wynikach przyszłych kwartałów. Rozczarował także Guidant. Inwestorzy pozbywali się akcji spółki po komunikacie o konieczności wymiany wyprodukowanych przez nią rozruszników serca.
W dobrych nastrojach byli natomiast akcjonariusze Maytag. Whirlpool podbił mocno ofertę przejęcia spółki, co zapowiada ostrą rywalizację. Zadowoleni są także posiadacze akcji Scholastic. Amerykański wydawca najnowszej części książki o Harrym Potterze sprzedał w pierwszych 24 godzinach 6,9 mln jej egzemplarzy.