Spokojnie rozpoczęła się dzisiejsza sesja za oceanem. Taka sama sytuacja powtarza się średnio co miesiąc – gdy bank centralny zbiera się na posiedzeniu. Tym razem z grubości teczki Alana Greenspana, szefa najważniejszej na świecie instytucji monetarnej, nie można było wiele wyczytać. Rynek jest jednak zgodny – będzie siódma już w tym roku redukcja stóp procentowych.
Co do dalszego rozwoju sytuacji, po spodziewanym cięciu o 25 punktów bazowych, nie ma już takiej zgodności. Redukcja oprocentowania w takiej wysokości jest już właściwie w cenach, ale brak poluzowania polityki pieniężnej niekoniecznie musiałby zostać źle odebrany przez giełdy. Oznaczałoby to, że Fed dostrzega poważne oznaki ożywienia gospodarczego, na co czeka przecież cała Ameryka. O poprawie sytuacji makroekonomicznej świadczą liczne dane: spadek inflacji, poprawa na rynku mieszkaniowym, czy ożywienie na rynku pracy. Najprawdopodobniej więc będzie to ewentualna ostatnia obniżka stóp przez Fed w tym roku.
Napięcie związane z oczekiwaniem na decyzję Fed paraliżuje ręce inwestorom. Obrót jest więc niewielki, a zmiany kursów minimalne. Wzrostami (+3 proc.) wyróżnia się księgarnia Amazon, której rekomendacje podwyższyli analitycy Prudential Securities. Lekko spada kurs banku JP Morgan Chase, który według Wall Street Journal zwolni kolejne 3 tys. pracowników.
ONO