Na rynku znowu powiało optymizmem po skorygowaniu w górę wzrostu PKB. Wzrost gospodarczy w USA w drugim kwartale wynosił 3,7 proc., a nie 2,3 proc. jak pierwotnie szacowano. Ekonomiści spodziewali się korekty tempa wzrostu w górę, ale do 3,3 proc.

Korekta, to głównie skutek wyższych niż szacowano inwestycji biznesu.
Wydatki konsumentów także okazały się wyższe. Rosły o 3,1 proc. Wcześniej podano, że o 2,9 proc.
Już w środę rynek przerwał sześciodniową serię spadków, gdy prezes Fed z Nowego Yorku William Dudley uspokoił rynki mówiąc, że wrześniowa podwyżka stóp jest mniej pradopodobna po ostatnich zawirowaniach rynkowych, wywołanych obawami o spowolnienie wzrostu w Chinach.
- Najgorsze już prawdopodobnie za nami ale jeszcze minie chwila zanimznów wszystko wróci do normy i ciągle może istnieć pewne zagrożenie - powiedział Scott Brown, główny ekonomista Raymond James w rozmowie z Bloombergiem.
Inwestorzy są przekonani, że istnieje 25 procent szans na to, że Fed podniesie stopy procentowe we wrześniu. Nawet jeśli bank centralny nie podniesie teraz stóp, to oczekiwanie podwyżki w dalszym ciągu będzie ciążyć na nastrojach inwestorów.