W ustawie o akcyzie jest luka

Jarosław Królak
06-04-2004, 08:42

Z powodu luki prawnej unijne towary akcyzowe wyprowadzane ze składów celnych na polski rynek po 1 maja mogą nie być objęte akcyzą — uważają eksperci. Importerzy nie zaryzukują jednak ich niepłacenia. Także resort finansów nie pozwoli na utratę dochodów budżetu, choć sam stworzył lukę prawną.

Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego, prezesa Instytutu Studiów Podatkowych, nowa ustawa o podatku akcyzowym zawiera lukę prawną, która może poważnie zagrozić dochodom budżetu państwa.

— Do 30 kwietnia importerom opłaca się zapełnić składy celne wyrobami akcyzowymi pochodzącymi z krajów Unii Europejskiej oraz z krajów, które do Unii wstąpią 1 maja. Z analizy przepisów wynika, że po tej dacie wyprowadzenie ze składów celnych np. alkoholu, papierosów, samochodów osobowych, paliw czy kosmetyków i wprowadzenie ich na polski rynek nie będzie powodować powstania obowiązku podatkowego w zakresie akcyzy — alarmuje Witold Modzelewski.

To poważna luka

1 marca weszła w życie pierwsza część nowej ustawy akcyzowej. Druga część zacznie obowiązywać 1 maja. Wtedy też znikną obecne przepisy. Teraz towary złożone w składach celnych nie są objęte akcyzą i VAT. Dopiero wprowadzenie ich do obrotu w Polsce powoduje, że powstaje obowiązek akcyzowy (oczywiście w przypadku towarów akcyzowych). Sytuacja może się skomplikować po 1 maja.

Pojawiają się głosy, że nowa ustawa może nie obciążyć tych wyrobów akcyzą.

— Nie przewiduje ona jakichkolwiek zasad opodatkowania tych towarów po 30 kwietnia 2004 r. nowym podatkiem akcyzowym w przypadku wprowadzania ich do obrotu na terenie kraju. Rodzi się w związku z tym niebezpieczeństwo, że wyroby te pojawią się na rynku bez obciążenia wysokimi przecież stawkami akcyzy — uważa prof. Modzelewski.

Jego zdaniem, powodem kłopotów będzie brak w ustawie przepisów przejściowych, które mówiłyby, że po 1 maja należałoby stosować regulacje dotychczasowe.

— Jeśli chodzi o podatek VAT, to analogiczna sytuacja została wyraźnie rozwiązana w nowej ustawie. Natomiast w przypadku akcyzy jest luka. Dlatego otwarty pozostaje problem opodatkowania tych wyrobów podatkiem akcyzowym w związku z zakończeniem ich przeznaczenia celnego lub wprowadzaniem do obrotu krajowego po 30 kwietnia — dodaje Witold Modzelewski.

Ustawa akcyzowa niczego nie wyjaśnia. Jej art. 7 ust. 2 pkt 1 mówi tylko, że w imporcie wyrobów akcyzowych obowiązek podatkowy powstaje w chwili powstania długu celnego.

— Przecież po 1 maja znikną granice celne i nie będzie pojęcia importu z krajów Unii do Polski. To będzie jeden rynek wspólnotowy. Import oznaczać będzie jedynie przywóz do naszego kraju towarów z państw trzecich, czyli nie należących do UE — mówi prof. Modzelewski.

Fiskus na razie spokojny

Poprosiliśmy przedstawiciela resortu finansów o wypowiedź w omawianej sprawie.

— Naszym zdaniem, nie ma powodów do obaw. Wszystkie procedury celne muszą być zakończone. Ustawa akcyzowa nie ma tu znaczenia. Opodatkowanie akcyzą towarów złożonych w składach celnych do 30 kwietnia a wprowadzanych na rynek po 1 maja będzie wynikać z przepisów unijnego kodeksu celnego, który zacznie w Polsce obowiązywać od 1 maja — mówi Krystyna Urbańska, wicedyrektor departamentu organizacji celnej MF.

Poproszona o wskazanie konkretnych regulacji, odrzekła:

— Trudno mi je skonkretyzować, ale jestem pewna, że takie są — mówi Krystyna Urbańska.

Prof. Modzelewski na to:

— Kodeks celny nie jest od nakładania podatku akcyzowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W ustawie o akcyzie jest luka