Wągrowiec liczy na złoża geotermalne

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2000-11-28 00:00

WĄGROWIEC LICZY NA ZŁOŻA GEOTERMALNE

Koszt przygotowania gorących wód do eksploatacji przekroczy 15 mln zł

Wągrowiec szuka partnera gotowego zainwestować w odwierty złóż geotermalnych. Gmina liczy, że projektem zainteresuje się zachodnia firma z branży energetycznej. Nie jest to jedyny projekt, do którego realizacji władze samorządowe potrzebują wspólników. Przygotowany plan inwestycji przekracza w sumie 30 mln zł.

Władze Wągrowca chcą, aby stał się on atrakcyjnym ośrodkiem turystycznym. Stanisław Wilczyński, burmistrz Wągrowca, podkreśla, że położenie geograficzne (wśród lasów i jezior) zdeterminowało kierunek inwestycji przyjęty przez samorząd.

Temu celowi ma służyć zagospodarowanie złóż wód geotermalnych, znajdujących się pod miastem.

— Złoża są udokumentowane, teraz musimy znaleźć partnera kapitałowego, który podejmie ryzyko próbnych odwiertów. Cała inwestycja będzie kosztowała przynajmniej kilkanaście milionów złotych — twierdzi burmistrz Wilczyński.

Nieoficjalnie wiadomo, że koszt przedsięwzięcia może przekroczyć 15 mln zł.

Gmina liczy, że projektem zainteresuje się jedna z zachodnich firm z branży energii geotermalnej.

— Planujemy wykorzystać geotermę do celów uzdrowiskowych oraz do wytwarzania ciepła na potrzeby miasta — twierdzi Stanisław Wilczyński.

Umowa z sąsiadami

Znacznie bardziej zaawansowana jest sprawa budowy w Wągrowcu zakładu utylizacji odpadów.

— Gminy nie stać na samodzielną budowę obiektu za 15 mln zł. Ale mamy już deklaracje niemieckich firm, które chcą partycypować w kosztach inwestycji — twierdzi Stanisław Wilczyński.

Niemcy stawiają jednak warunki wstępne, od których spełnienia uzależniają wejście w spółkę z miastem. Problem w tym, że śmieci z Wągrowca jest zbyt mało, żeby inwestorowi z Niemiec opłacała się budowa zakładu. Jeśli jednak przyjąłby on odpady z kilku sąsiednich gmin, przedsięwzięcie stałoby się opłacalne.

— Planujemy podpisanie porozumienia z sąsiednimi gminami w tej sprawie. Chodzi o Gniezno, Chodzież i Oborniki. Wszystko wskazuje, że to się uda, a wtedy budowa ruszy natychmiast — mówi Stanisław Wilczyński.

— To interesujące przedsięwzięcie. 1 grudnia jesteśmy umówieni z innymi zainteresowanymi na spotkanie z burmistrzem Wilczyńskim, na którym przedstawi on szczegóły. Mamy wysypisko, ale jeśli propozycja będzie atrakcyjna, nie wykluczamy zaangażowania finansowego w budowę nowego obiektu — podkreśla Mirosław Juraszek, burmistrz Chodzieży.

MPK i nowy hotel

Wągrowiec kończy pierwszy etap inwestycji komunikacyjnych, finansowanych z emisji obligacji. Samorząd planuje również przekształcenie miejskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego.

— Myślimy o utworzeniu z partnerem kapitałowym nowej spółki, która zarządzałaby firmą. Liczymy, że inwestor wniesie do firmy know-how oraz nowe autobusy — twierdzi Stanisław Wilczyński.

Według zapowiedzi burmistrza, sprawa powinna zostać sfinalizowana w 2001 roku. Gmina myśli również o budowie hotelu na mniej więcej 80 miejsc.

— Szukamy inwestora. To wstyd, żeby miasto położone w okolicy o tak dużych walorach turystycznych nie miało przyzwoitego hotelu — uważa burmistrz.