Najchętniej wybieranym serwisem najmu krótkoterminowego jest zagraniczny portal Airbnb założony w 2008 r. przez Briana Chesky’ego, Nathana Blecharczyka i Joego Gebbię. Przez pięć lat działalności Airbnb obsłużył 11 mln użytkowników, a w jego bazie znajduje się ponad 600 tys. ofert ze 160 krajów. Serwis pobiera 3 proc. prowizji od opłaty rezerwacyjnej i od 6 do 12 proc. całej kwoty, jaką wynajmujący otrzymuje od gości za nocleg. W Polsce Airbnb pojawił się w 2012 r.

Nie wiadomo, ilu Polaków wynajmuje mieszkania lub pokoje w serwisie, ale po wpisaniu w kryteria wyszukiwania Polski, wyskakuje ponad 1 tys. ofert, głównie w dużych miastach: Warszawie, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu, ale także w kurortach, takich jak Trójmiasto czy Zakopane.
Próby naśladowania
Tuż przed Euro 2012 nastąpił wysyp polskich portali działających na podobnych zasadach jak Airbnb. Jednym z nich był Lokalo.pl stworzony przez grupę Allegro. Po roku działalności ogłoszono jego zamknięcie.
— Chcieliśmy sprawdzić, czy Polacy szukający pokoi i mieszkań na krótki termin będą je rezerwować i opłacać online. Widzieliśmy potencjał w Lokalo.pl i ten serwis wzbudził zainteresowanie użytkowników,jednak nie na tyle duże, by rozwijać ten produkt — wyjaśnia Aleksandra Kubicka z grupy Allegro. Próbę podjął także Klemens Czyżydło, pomysłodawca serwisu Wyrkostop.pl, którym teraz się zajmuje agencja interaktywna B2internet. Portal największym zainteresowaniem cieszył się w czasie Mistrzostw Europy 2012. Z biegiem czasu jego aktywność zaczęła spadać.
— W tej chwili serwis ma kilkaset ogłoszeń, z tym że nie wszystkie są aktywne. Dominują oferty prywatne, jest trochę hosteli, apartamentów i pokoi na wynajem — mówi Klemens Czyżydło.
W internecie można znaleźć także kilka portali prowadzonych przez osoby prywatne. Sylwia Pochelska w swoim serwisie Mieszkanienazawolanie. pl ma do wynajęcia 11 mieszkań w Warszawie. — Poszerzamy ofertę i przyjmujemy nowe mieszkania. Apartamenty są coraz bardziej popularne ze względu na większą niezależność i anonimowość gości. Czują się oni bardziej komfortowo niż w hotelu. Dowodem na to jest 85-procentoweobłożenie w roku — mówi Sylwia Pochelska.
Cztery apartamenty w Warszawie, ale własnościowe, oferuje na wynajem Piotr Iwaniuk, twórca strony Piotrapartments.pl. Roczne obłożenie wynosi około 75 proc.
Większy zarobek
Standardowo rentowność wynajmu przeciętnego mieszkania zależnie od lokalizacji wynosi od 4 do 6 proc.
— W przypadku najmu krótkoterminowego jest szansa na większe zyski, ale wiele zależy od ceny zakupu lokalu, nakładów remontowych czy stopnia zainteresowania ofertą. Przy sprzyjających warunkach inwestycja wynajmowana w tym modelu może się zwrócić po 10-12 latach — szacuje Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse
Według wyliczeń Sylwii Pochelskiej, średnio na wynajmie krótkoterminowym można zarobić 10-15 proc. więcej niż w przypadku standardowego najmu. Kusząca perspektywa, lecz Marcin Jańczuk ostrzega, że chociaż wynajem krótkoterminowy pozwala na maksymalizację zysków, jego obsługa jest znacznie bardziej kosztowna niż w przypadku tradycyjnego najmu.
Brak konkurencji
W Stanach Zjednoczonych, skąd się wywodzi Airbnb, serwis stanowi duże zagrożenie dla branży hotelarskiej, znaleziono więc kruczek prawny mający ukrócić jego popularność. Jak ustalił portal Skift.com, mniej więcej połowa kwater prywatnych oferowanych przez Airbnb na wynajem w Nowym Jorku łamie lokalne prawo dotyczące wynajmu. Chodzi o przepis zakazujący wynajmu kwater na krócej niż 30 dni, jeśli właściciel nieruchomości jest w tym czasie nieobecny. Około połowa proponowanych kwater wchodzi w konflikt z tym prawem. W Polsce na razie takich problemów nie ma, bo wynajem krótkoterminowy nie osiągnął jeszcze dużej skali. Ale według właścicieli serwisów oferujących ten typ najmu, nie ma zagrożenia, że mieszkania wynajmowane na kilka dni zagrożą hotelom.
— Wynajem krótkoterminowy może być konkurencją dla bardzo małych hoteli lub hosteli, ale jak widać, te chętnie dodają się same do portalu, stając się częścią trendu. Duże hotele ze zróżnicowaną ofertą to jednak inny segment rynku — uważa Klemens Czyżydło. Niemniej wynajem krótkoterminowy będzie coraz popularniejszy.
— Dla wielu turystów ważne jest przebywanie na co dzień wśród mieszkańców, co umożliwia obcowanie z różnymi kulturami — w przeciwieństwie do hoteli, które zwykle dążą do unifikacji — podkreśla Marcin Jańczuk.