Wal-Mart chce podbić Europę

Eliza Sarnacka-Mahoney
29-03-2000, 00:00

Wal-Mart chce podbić Europę

Metody działania amerykańskiej sieci nie zawsze są uczciwe

Europejskie sieci handlowe obawiają się ekspansji na Stary Kontynent amerykańskiego giganta Wal-Mart. Obawy te są uzasadnione, gdyż największa na świecie sieć handlowa nie zawsze przestrzega zasad uczciwej konkurencji.

Amerykański gigant handlowy Wal-Mart, posiadający ponad 3600 sklepów na całym świecie (głównie w USA, Azji i Ameryce Południowej), zamierza podbić rynek europejski. Budzi to niemałe obawy sieci handlowych Starego Kontynentu. Głównie z tej przyczyny, że Wal-Mart ma opinię firmy, która nie zawsze przestrzega zasad uczciwej konkurencji. W ubiegłym tygodniu sąd stanowy w Arkansas nałożył na Wal-Mart karę wysokości 50 mln USD (202 mln zł) za bezprawne przywłaszczenie sobie patentu na nowy system kart kredytowych.

Złamane prawo

Według Joe OŐBaniona, prezesa spółki P. O. Market, która wspólnie z Wal-Martem pracowała nad nowym systemem, patent miał być wspólny i obie strony miały korzystać z zysków. Zanim współpraca się zakończyła, Wal-Mart zaczął wykorzystywać informacje, uznawane przez P. O. Market jako tajne, do własnych celów. Chociaż Wal-Mart zarzeka się, że informacje na pewno nie były tajne, sędzia z Arkansas stanął po stronie prezesa P. O. Market i postanowił firmę ukarać.

Joe OŐBanion przyznaje, że zależało mu na nagłośnieniu skandalu, gdyż,,ciemne sprawki” Wal- -Marta zbyt często uchodzą handlowemu gigantowi na sucho.

Tani pracownik

Najbardziej bulwersującą sprawą z przeszłości jest przyzwolenie Wal-Marta na zatrudnianie dzieci w fabrykach krajów Trzeciego Świata. Fakt ten został jednak ujawniony dopiero po dwunastu latach działalności firmy. Charles Kernaghan, bojownik o prawa dzieci, odkrył m.in., że linia odzieży sprzedawana w Wal-Marcie, a nosząca imię znanej amerykańskiej prezenterki telewizyjnej, Kathie Lee, wytwarzana jest przez nieletnich w Hondurasie. Dzięki dalszemu dochodzeniu Kernaghana Amerykanie dowiedzieli się, że Wal-Mart, mający ponad 1000 fabryk w Chinach, do pracy wykorzystuje także chińskich więźniów.

Pod presją opinii publicznej Wal-Mart przeprowadził inspekcję wszystkich swoich 4 tys. fabryk rozrzuconych po świecie. Potem oświadczył, że w żadnej z nich nie zatrudnia się dzieci oraz że panują tam warunki pracy zgodne z przepisami międzynarodowej karty BHP. Niestety, niesmak po aferze pozostał i otacza Wal-Marta do dziś.

Kradzież pomysłów

Inni handlowcy zarzucają Wal- -Martowi regularne podkradanie pomysłów. Kilka lat temu słynna była sprawa wytoczona firmie przez Birkenstocks, niemieckiego producenta obuwia. Sandały o podobnym fasonie, jaki powstał w jego zakładach, ale z metką Wal- -Marta rozprowadzane były za czwartą część ceny, jaką oferowała niemiecka spółka.

Birkenstocks jest firmą na tyle dużą i znaczącą, że mógł sobie pozwolić zadrzeć z megasiecią. Mniejszych handlowców na to nie stać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eliza Sarnacka-Mahoney

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wal-Mart chce podbić Europę