Zliberalizowany od 1 stycznia rynek usług pocztowych wchodzi w etap znany już branży kurierskiej. Polem konkurencji staje się terminowość doręczeń, gwarantowany serwis czy też pakiety usług dodatkowych w standardzie.
Następstwem takiej dobrze rozumianej konkurencji są innowacje. W Niemczech nawet mali lokalni operatorzy pocztowi mają automatyczne sortownie przesyłek. W Polsce zaś operatorzy muszą obecnie inwestować w nowoczesne usługi, takie jak np. monitoring pracy listonoszy czy wykorzystanie map cyfrowych.
Za pocztową konkurencję powinni trzymać kciuki przedsiębiorcy. Niższe ceny to ważny, ale niejedyny aspekt liberalizacji. Istotne jest to, czy niższej cenie nie będzie towarzyszyła niska jakość.
Operator powinien gwarantować klientowi dostęp do informacji o realizacji usługi aż po etap doręczenia. A pewność co do rzetelności takich informacji gwarantują tylko innowacyjne rozwiązania, oparte na nowoczesnych technologiach.