Zapotrzebowanie na usługi logistyczne rośnie. Centrów magazynowych przybywa. Brakuje tylko pracowników.
O atrakcyjności Polski jako kraju lokowania inwestycji świadczy m.in. dynamiczny rozwój obiektów magazynowych. Ich łączna powierzchnia sięga już ponad 4 mln mkw., a w budowie znajduje się ponad 1,3 mln mkw. Niestety, istniejące centra mają problemy z pozyskaniem pracowników. W najgorszej sytuacji są te zlokalizowane w centrum kraju.
Geografia zatrudnienia
Największym rynkiem centrów logistycznych jest wciąż środkowa Polska (okolice Warszawy i Łodzi), a w dalszej kolejności okolice Poznania, Górny i Dolny Śląsk, a w mniejszym stopniu Trójmiasto, Szczecin oraz Kraków. Ze względu na lokalizację ponad połowy magazynów w centrum coraz bardziej dotkliwy staje się brak specjalistów w tym regionie. Dlatego niektóre firmy decydują się na przenoszenie centrów logistycznych bardziej na wschód, gdzie nie występują takie braki kadrowe, a dodatkowo utrzymuje się również nieco niższy poziom wynagrodzeń. Niestety, na wschodzie kraju stan infrastruktury drogowej jest gorszy niż w centrum, co stanowi ograniczenie dla rozwoju centrów logistycznych.
— Niedobór pracowników jest najbardziej odczuwalny w miejscach, gdzie zlokalizowano dużo terminali logistycznych i magazynów — np. na zachód od Warszawy, na północ od Łodzi oraz pod Poznaniem. Tam pracodawcy szukają alternatywnych rozwiązań, zapobiegających brakom kadrowym. Należy do nich m.in. dowożenie pracowników z miejscowości oddalonych nawet ponad 100 km od miejsca pracy, podnoszenie wynagrodzeń i oferowanie pakietów socjalnych — wyjmienia Stefan Bulaszewski, dyrektor polityki personalnej w spółce Schenker.
Niedobory kadrowe najsilniej odczuwalne są na podstawowym poziomie operacyjnym. Co to oznacza?
— Brakuje pracowników niższego szczebla. Magazynierów, operatorów wózków widłowych czy brygadzistów — informuje Stefan Bulaszewski.
Zatrzymać pracownika
Jednym z podstawowych problemów operatorów centrów logistycznych i właścicieli magazynów jest pozyskiwanie oraz zatrzymywanie dobrych pracowników. Konkurencyjna pensja, atrakcyjne bonusy, dodatkowe świadczenia stały się dzisiaj elementarnymi składnikami kontraktu.
— Jednak na dzisiejszym rynku pracy to niestety zbyt mało — przekonuje Monika Rumińska-Średnicka, specjalista HR w firmie CAT LC Polska.
Jak sobie radzić? Pomaga mądra polityka personalna firmy.
— Troszczymy się o właściwy klimat wewnątrz organizacji dający poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Przywiązujemy bardzo dużą wagę do „ludzkich” aspektów środowiska pracy — opowiada Monika Rumińska-Średnicka.
Stefan Bulaszewski dodaje, że ważne jest, aby polityka kadrowa była oparta na odpowiedzialności wobec pracowników.
— Ze względu na szeroki zakres działań, jakie prowadzi operator logistyczny, opinia o tym, jakim jesteśmy pracodawcą, w dużej części opiera się na tym, co o nas mówią. Komunikacja ze społecznością lokalną, współpraca z uczelniami to jedne z wielu kanałów pozyskania pracowników — twierdzi Stefan Bulaszewski.
Jesteś potrzebny
Podobnie jak kierowców aut ciężarowych, również magazynierów ciągnie na Zachód.
Jak radzą sobie operatorzy logistyczni w Polsce, by ich zatrzymać? Starają się podnieść jakość pracy.
— Od wielu lat prowadzimy cykliczne badanie satysfakcji pracowników. Stosujemy także tzw. indeks lidera — szefowie są oceniani przez pracowników — mówi Stefan Bulaszewski.
Dodaje, że każda firma, która chce utrzymać stabilny poziom zatrudnienia, powinna dbać o rozwój swoich kadr.
— Warto włączać ludzi w działania doskonalące lub poszerzać ich odpowiedzialność. Przykładowo pracownik magazynu, który jest doświadczony i odpowiednio przeszkolony, może uczyć nowo zatrudnionych. Ludzie powinni czuć, że ich praca jest ważna — dodaje Stefan Bulaszewski.
Sposobem na zatrzymanie cennych pracowników jest także ich awansowanie.
— Staramy się przede wszystkim korzystać z zasobów wewnętrznych i awansować ludzi wewnątrz firmy. Umożliwienie pracownikom awansu wewnętrznego jest jednym z głównych założeń polityki personalnej UPS. Firmy, chcąc zatrzymać najlepszych pracowników, powinny stwarzać im możliwości rozwoju wewnątrz organizacji — przekonuje Piotr Sitarek, dyrektor generalny UPS Polska.