Walka ze wzrostem cen została zakończona

Jacek Kowalczyk
15-01-2009, 00:00

Koniec zmartwień o inflację. Dane makro wytrąciły Radzie Polityki Pieniężnej ostatnią kartę przeciw cięciom stóp procentowych.

Koniec zmartwień o inflację. Dane makro wytrąciły Radzie Polityki Pieniężnej ostatnią kartę przeciw cięciom stóp procentowych.

Inflacja wreszcie ujarzmiona. W grudniu spadła do 3,3 proc. — podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). To ważne wydarzenie z dwóch powodów. Po pierwsze, ceny są najbardziej stabilne od października 2007 r. Po drugie, inflacja znalazła się pod kontrolą Rady Polityki Pieniężnej (RPP), tzn. zeszła do akceptowanego przez nią przedziału (1,5-3,5 proc.). A to oznacza tylko jedno — będą cięcia stóp procentowych.

— Zaskoczenia w danych GUS nie było. Tak jak się spodziewaliśmy, roczna dynamika cen spadła, a w samym grudniu była nawet minimalnie ujemna. Tę komfortową sytuację zawdzięczamy przede wszystkim mocnemu spadkowi cen benzyny w związku ze spadkiem cen ropy naftowej na światowych rynkach — tłumaczy Wojciech Matysiak, ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej.

Negatywnie zaskoczyły natomiast ceny żywności i napojów bezalkoholowych.

— W grudniu 2007 r. wzrosły o 0,3 proc. W grudniu ubiegłego roku dynamika wyniosła już 0,8 proc. Jednak także tu należy spodziewać się stabilizacji. Nie ma zewnętrznych szoków cenowych, z którymi mieliśmy do czynienia jeszcze kilka miesięcy temu — mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

Dlatego ekonomiści są przekonani, że rozpoczynający się rok będzie stał pod znakiem spadającej inflacji.

— Początek roku może przynieść pewne zaburzenia, ponieważ w górę pójdą ceny regulowane: energii, gazu czy wody. Jednak już wiosną zobaczymy kolejne mocne spadki inflacji. Najpóźniej w maju wskaźnik cen znajdzie się poniżej 2,5 proc., czyli punktu, w który celuje RPP — uważa Jarosław Janecki.

— W drugiej połowie roku inflacja może nawet spaść poniżej 1,5 proc. — dodaje Wojciech Matysiak.

Powrót inflacji w ryzy może mieć niebagatelne znaczenie dla kredytobiorców zadłużonych w złotych. Nawet najbardziej jastrzębio nastawieni członkowie RPP, a więc najmniej chętni do rozluźniania polityki pieniężnej, nie mają już argumentu przeciwko obniżaniu stóp procentowych. Wszystko wskazuje więc na to, że pod koniec stycznia zobaczymy kolejne cięcie. Jak duże? Możliwości są aż trzy: o 25, 50 lub 70 pkt baz.

— Oczekiwałbym, że polityka pieniężna będzie łagodzona, by pomóc gospodarce powrócić na ścieżkę potencjalnego wzrostu. RPP może ciąć stopy procentowe jednorazowo o więcej niż 25 pkt bazowych — powiedział Andrzej Sławiński, członek RPP, w TVN CNBC Biznes.

Według Marcina Kiepasa z X-Trade Brokers, rada zdecyduje się na cięcie o 50 pkt.

— Niewykluczone, że cięcie będzie większe, wyniesie 75 pkt. To jednak zależy od danych o produkcji przemysłowej i projekcji inflacyjnej przygotowanej przez ekonomistów NBP — mówi Marcin Kiepas.

Jacek Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Walka ze wzrostem cen została zakończona