Wall Street: brak postępów ws. bodźców ciągnie akcje w dół

ARŻ
opublikowano: 09-12-2020, 22:37

Amerykańskie akcje wycofały się w środę z rekordowych poziomów, ponieważ inwestorzy zniechęcili się brakiem postępów w negocjacjach Demokratów i Republikanów ws. wprowadzenia nowych bodźców fiskalnych.

NYSE, Wall Street, Nasdaq
NYSE, Wall Street, Nasdaq
Fot. Bloomberg

Dow Jones spadł o 0,35 proc., S&P; 500 o 0,79 proc., a Nasdaq Composite o 1,94 proc. Dla tego ostatniego indeksu to największy spadek od miesiąca.

Inwestorzy liczą na długo oczekiwany pakiet bodźców fiskalnych, który pomoże wesprzeć ogarnięta kryzysem gospodarkę. Brak wyraźnego postępu w przedłużających się negocjacjach pomiędzy Demokratami z Izby Reprezentantów i Republikanami z Senatu doprowadził w środę do załamania tendencji wzrostowej amerykańskich indeksów.

Akcje Facebooka spadły pod koniec sesji o 1,91 proc. w wyniku wszczęcia przeciwko firmie śledztwa antymonopolowego, które, w najczarniejszym dla platformy scenariuszu, może skutkować koniecznością sprzedaży WhatsAppa i Instagrama.

Na NYSE zadebiutował dziś DoorDash. Akcje start-upu zajmującego się dostawami żywności zyskały 85,79 proc. w stosunku do ceny z IPO i zamknęły się na poziomie 189,51 USD. W ramach pierwszej oferty publicznej udało się zebrać 3,37 mld USD.

Potężny, ponad 7-procentowy spadek odnotowała Tesla. To efekt wypowiedzi analityka JPMorgan Ryana Brinkmana, który stwierdził, że akcje producenta samochodów elektrycznych są „dramatycznie przewartościowane”.

Środowego notowania nie może zaliczyć do udanych większość dużych spółek technologicznych. Taniały akcje takich firm jak Zoom (-6,45 proc.), Netflix (-3,47 proc.), Nvidia (-2,96 proc.), Amazon (-2,04 proc.), Apple (-2,0 proc.), Microsoft (-1,90 proc.), Google (-1,72 proc.) i Intel (-1,07 proc.)

Ceny kontraktów terminowych na złoto spadły w wyniku wzrostu rentowności 10-letnich obligacji USA oraz optymizmu związanego z rozwojem szczepionek przeciwko COVID-19. Uncja kosztowała 36.40 USD. To o 1,9 proc. mniej niż we wtorek.

Ropa naftowa staniała po publikacji danych na temat zaskakująco dużego wzrostu zapasów w USA w ubiegłym tygodniu. Za baryłkę trzeba było zapłacić 45,52 USD, o 0,2 proc. mniej niż dzień wcześniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane